A A A

Struktura religii

We współczesnym religioznawstwie, a zwłaszcza religio­znawstwie marksistowskim, ostatnio dużo uwagi poświęca się badaniom struktury religii.19 Każda religia posiada bo­wiem określone części składowe, które można poddać nau­kowej analizie w celu wykrycia zachodzących w nich pro­cesów ewolucyjnych i istniejących związków z czynnikami pozareligijnymi.20 W łonie każdej religii bardzo wyraźnie zarysowują się trzy elementy składowe: doktryna, kult i organizacja, wzajemnie uzupełniające się i ściśle powiązane w jedną całość. Doktryna stanowi teoretyczny wykładnik religii, jej treść wewnętrzną. Określa ona specyfikę i charakter re­ligii. Pierwotnym etapem rozwoju doktryny był etap mi­tów charakterystyczny dla wierzeń prymitywnych. Treścią ich były wątki dotyczące zjawisk świata, przyrody i czło­wieka. Na tym etapie wierzenia nie stanowiły jednolitego, obowiązującego wszystkich wyznawców światopoglądu religijnego. Każdy mit posiadał niezliczoną ilość wersji i ulegał ciągłej modyfikacji. Następny etap w rozwoju doktryny polegał na przejściu do systematyzacji i selekcji mitów. Powstawały więc mi­tologie poszczególnych ludów (np. mitologia grecka, sagi skandynawskie, byliny ruskie). Ostatni etap rozwoju dok­tryny charakteryzuje powstawanie dogmatów. Dogmatycz­na treść doktryny właściwa jest wszystkim współczesnym religiom. Powstanie dogmatów pozostawało w ścisłym związku z przechodzeniem od religii tradycyjnych do hi­storycznych, w których występowało zjawisko tzw. ksiąg świętych (hinduskie Wedy, judejska Tora, buddyjska Tipi-taka, chrześcijański Nowy Testament czy muzułmański Koran). Zawierały one zbiory podstawowych kanonów wiary, czyli zasad nie podlegających rozważaniom rozu­mowym, lecz stanowiących niewzruszone i niepodważalne pewniki, na których opierała się religia. Dogmaty przed­stawiano wiernym jako prawdę absolutną, pochodzącą od Boga względnie jego ziemskich namiestników. Podbudowę doktryny stanowi filozofia idealistyczna21. Zadaniem doktryny jest wskazywać człowiekowi koniecz­ność wyznawania danej religii, wyjaśniać cel jego bytu i ukazywać drogi prowadzące ku osiągnięciu nagrody po­zaziemskiej. Doktryna ulegała różnym procesom ewolucji polegającym na eliminowaniu niektórych jej elementów i zastępowaniu nowymi.22 Kult stanowi praktyczne, zewnętrzne wyrażenie wiary. Pod tym pojęciem rozumiemy całokształt uzewnętrzniania wiary człowieka w założenia doktrynalne religii. Kult rów­nież posiadał swoiste formy rozwoju, odpowiadające posz­czególnym etapom doktryny. W pierwotnych wierzeniach religijnych (magia, animizm, fetyszyzm) kult wyrażany był za pomocą rytów, tj. ubogich w treść obrzędów i aktów czci religijnej. Polegały one na pokłonach, klękaniu, wzno­szeniu rąk, śpiewie, okrzykach itp. Podobne formy kultu religijnego występują jeszcze u ludów prymitywnych (np. u Pigmejów w Kongu czy Buszmenów w Republice Połud­niowej Afryki). Rozbudowa rytów i ich wzbogacenie oraz pewna systematyzacja stanowiły formę kultu w sensie właściwym. Czynności i praktyki religijne ulegały standaryzacji i ujmowaniu w jednolite ramy obrzędowe. Wyższą wresz- cie formą kultu jest nabożeństwo (misteria greckie, zespo­łowe obrzędy błagalne i dziękczynne Inków i Peruwiań-czyków, wreszcie nabożeństwa buddyjskie i chrześcijań­skie). Decydującym jego czynnikiem jest oddziaływanie na uczucie człowieka sprzyjające umacnianiu się przeżyć re­ligijnych. Zarówno doktryna, jak i kult wymagały oprawy organi­zacyjnej polegającej na łączeniu wyznawców danej religii w ramach określonych społeczeństw. W okresie wspólnoty pierwotnej organizacja religijna opierała się na izolowa­nych od siebie grupach społecznych (młodzieńcy, mężczyź­ni, kobiety). Obrządki religijne spełniane były w ramach danej grupy jako czynności tajemne. Ten okres organizacji religii określamy mianem okresu tajnych stowarzyszeń. Rozpad wspólnoty pierwotnej spowodował przeniesienie organizacji religijnych na rody i plemiona. Każda taka komórka społeczna spełniała rolę zamkniętego organizmu religijnego. Ostatni szczebel rozwoju stanowią organizacje jednoczące wyznawców określonych doktryn religijnych, a więc judaizm, buddyzm, chrześcijaństwo, mahometanizm. Ten szczebel dzieli się na mniejsze okresy, kręgu uczniów, gminy pierwotnej i kościoła. Stanowią one drogę prze­obrażeń organizacyjnych religii od wąskiego grona wy­znawców do wielkich instytucji kościelnych. Działalność kościołów opiera się na wyspecjalizowanym aparacie organizacyjnym. Najbardziej rozbudowany aparat posiada kościół rzymskokatolicki. Dysponuje on z jednej strony aparatem kapłańskim i zakonnym — zarówno męs­kim, jak i żeńskim — a z drugiej strony — licznym apa­ratem świeckim. Zakony i duchowieństwo pomagają w roz­przestrzenianiu założeń religii (np. misje), interpretowaniu dogmatów i ksiąg świętych, utrzymywaniu ortodoksyjnego charakteru wierzeń. One też sprawują nadzór nad wier­nymi. Działalność całego tego aparatu jest oparta na nie­wzruszonych zasadach bezwzględnego posłuszeństwa koś­ciołowi oraz pełnego wyrzeczenia się własnej osobowości. Najmniejsze uchybienia tym zasadom ściągają na duchow­nych kary degradacji, sądu kościelnego czy nawet eksko­muniki. Na świecki aparat kościoła składają się organiza­cje polityczne, społeczne, młodzieżowe, kulturalne, zawo­dowe i inne. Zadaniem ich jest opanowanie całokształtu życia społecznego i podporządkowanie go doktrynalnym założeniom religii. Służą temu celowi partie chrześcijań-skie4 wyznaniowe związki zawodowe, chrześcijańskie or­ganizacje młodzieżowe, kobiece i społeczne. Współcześnie działalność ich jest szeroko rozwinięta na zachodzie Europy i w krajach Ameryki Łacińskiej. Obok nich istnieją organizacje o węższym zakresie działania — wszelkiego rodzaju bractwa i zakony świeckie (np. tercjarskie) prze­znaczone do walki z przejawami laicyzacji, o ugruntowanie religijności w kręgu różnych środowisk społecznych.Powyższe rozważania nad strukturą religii nasuwają już pewne refleksje na temat jej istoty. Zarówno jej doktryna, jak i kult nasuwają wniosek, że religia, podobnie jak nau­ka czy sztuka, jest formą świadomości ludzkiej. Będąc zaś formą świadomości, stanowi zarazem zjawisko społeczne i historyczne, ponieważ świadomość ludzka nie jest czymś stałym i niezmiennym, lecz rozwija się i ulega ciągłym przemianom. Precyzyjnie i trafnie ujął istotę religii C h. H a i n-chelin (1901—1944): „Religia jest szczególnym, fanta­stycznym i fałszywym odbiciem w świadomości społecznej stosunków istniejących między ludźmi oraz między ludźmi i przyrodą, ponieważ ludzie zarówno w społeczeństwie pierwotnym, jak i w społeczeństwach podzielonych na kla­sy (starożytność, feudalizm, kapitalizm) znajdują się pod panowaniem sił zewnętrznych, których nie znają, których nie mogą ani opanować, ani kontrolować i przed którymi odczuwają wskutek tego tajemny lęk, o którym poeta powiedział, że zrodził bogów". Główną cechą religii jest to, że stanowi ona pewien zam­knięty całokształt określonych poglądów, wyobrażeń i wie­rzeń o świecie nadprzyrodzonym, będących fantastycznym systemem ukazywania człowiekowi obrazu otaczającego go realnie świata. Tę „wiarę w istnienie sił nadprzyrodzonych należy uwa­żać za zasadniczą, decydującą cechę religii, za kryterium, które umożliwia odróżnianie zjawisk religijnych od nie-religijnych". Istotę religii znajdujemy w doktrynie sta­nowiącej urzędową ideologię religijną. Pozostałe strony — kult i organizacja — stanowią uczuciową i instytucjonalną obudowę zasadniczej istoty religii.Problem pochodzenia religii, a zwłaszcza ukazania jej najpierwotniejszej formy, podjęty został w drugiej połowie XIX i początkach XX w. Pojawiły się w tym czasie róż­norodne teorie na dany temat. Jednakże ograniczoność uczonych burżuazyjnych w pojmowaniu zjawisk społecz­nych wywarła swoje piętno również na dociekaniach nad genezą religii. Teorie owe, aczkolwiek nie były w stanie prawidłowo odpowiedzieć na pytanie, jak powstała religia, stanowiły jednak cenny materiał dla rozwoju dalszych badań na tym odcinku. Początkowo znaczny rozgłos uzyskały zwłaszcza dwie teorie: mitologiczna i animistyczna. Teoria mitologiczna źródłem powstania religii czyniła pierwotne mity zwłasz­cza astralne (gwiezdne) i przyrodnicze. Jeden z propaga­torów tego poglądu — niemiecki filolog i historyk religii Max Muller (1823—1900) — wyprowadzał powstanie religii z dawnych mitów ludów indogermańskich. Otóż zjawiska przyrody (burza, błyskawica), gwiazdy i ciała nie­bieskie oraz samo niebo miały być przedmiotem większoś­ci tych mitów. Z czasem przekształciły się one w obiekty czci, aż wreszcie, ulegając procesom personifikacji, spo­wodowały powstanie w umyśle człowieka pojęcia Boga. Wysunięta przez angielskich pozytywistów — E. B. Ty­ło r a (1832—1917) i H. Spencera (1820—1903) — teoria animistyczna, za najpierwotniejszą formę religii uznawała wiarę w uduchowienie przyrody. Zjawiska snu, halucy­nacji, majaczeń, gorączki, letargu czy śmierci pobudzić miały człowieka pierwotnego do refleksji nad własną istotą. W konsekwencji doprowadziło to do powstania po­jęcia duszy jako witalnego pierwiastka tkwiącego w czło­wieku. Dualistyczną strukturę własnej istoty przeniósł na­stępnie człowiek na otaczającą go przyrodę, przypisując posiadanie duszy zwierzętom, roślinom, a nawet przedmio­tom martwym. Pozwoliło mu to znaleźć wyjaśnienie takich zjawisk, jak echo, dym, -cień, odbicie w wodzie, mgła itp. Inne stanowisko zajmował angielski historyk religii R. M a r e 11 (1866—1945). Wyraził on pogląd, że człowie­kowi pierwotnemu początkowo nie znane były pojęcia „duszy" czy „ducha", czyli inaczej — animizm nie mógł być najstarszą formą religijną. W wysuniętej teorii ani-matystycznej zakładał, że u podstaw religii tkwiła wiara w tajemniczą i nieosobową siłę, zw. „mana". Mogła się ona ujawniać w ludziach, zwierzętach, roślinach czy przedmiotach martwych. Owa „mana" uległa następnie przeistoczeniu w istotę Boga. Angielski filolog i religioznawca J. G. F r a z e r (1854—1941) odrzucał możliwość powstania religii na pod­łożu animizmu czy wiary w „mana". Religia wyrosnąć mogła — według niego — tylko z magii, czyli czarodziej­skich czynności i praktyk skierowanych na opanowanie przyrody i podporządkowanie jej swej woli. Tak więc ma­gia wyrażała czysto praktyczny stosunek człowieka do rzeczywistości. Jednakże nieskuteczność działania magicz­nego spowodowała narastanie przekonania, że światem kierują istoty potężniejsze niż człowiek. Magię zastąpiła religia. Teoria psychoanalityczna austriackiego psychiatry S. Freuda (1856—1939) wyprowadzała powstanie religii z psychicznych stanów człowieka. Freud uważał, że działalnością człowieka kierują utajone kompleksy pod­świadomości, ujawniające się głównie na podłożu erotycz­nym. Freud opisuje, występujące w odległych czasachhordy ludzkiej, wypadki zabójstw, dokonywanych przez synów — pod wpływem miłości do matki — na własnych ojcach; lęk przed konsekwencjami tego czynu doprowa­dził — jego zdaniem — do zachowania w społeczeństwie pamięci zamordowanego ojca. Pamięć ta ulegała stopnio­wej mitologizacji i wreszcie na miejsce zabitego ojca po­jawiało się pojęcie istoty boskiej. Odmienne ujęcie zagadnienia znajdujemy w teorii soc­jologicznej, ogłoszonej przez francuskiego filozofa E. Durkheima (1858—1917). Religię pojmował on jako zespół wierzeń i obrzędów, odnoszących się do rzeczy i pojęć świętych. Społeczeństwo w procesie swego roz­woju dokonywać miało sakralizacji najbardziej cennych wartości, które utrzymywały jego więź wewnętrzną. W ten sposób Durkheim łączył religię z formami życia społecznego i w nim dopatrywał się jej genezy. Według teorii socjologicznej najstarszą formą religii był totemizm, który pierwotnie stanowił jedynie symbol jed­ności grupy społecznej. Z tej przyczyny podniesiony został do rangi świętości. Pojęcia „świętość" i „totem" uległy utożsamieniu, aż wreszcie znak totemiczny stał się syno­nimem tajemnej istoty praprzodka rodu czy plemienia, wokół którego rozwinął się następnie cały system różno­rodnych wierzeń i praktyk kultowych. Pod koniec XIX w. powstała teoria pramonoteistycz-na — której twórcą był uczony angielski A. Lang — uznająca monoteizm za pierwotną formę religii. Idea wia­ry w jedynego Boga tkwić miała już w umysłowości pierwszych istot ludzkich, a uświadomił ją sobie człowiek poprzez refleksje nad celowością świata. Rozwinięcia teorii A. Langa dokonał austriacki etnograf i lingwista W. Schmidt (1868—1954) poprzez wprowadzenie czyn­nika „objawienia bożego" jako głównego źródła powsta­nia religii. Różnorodne formy religii (animizm, magia, fe-tyszyzm, totemizm czy politeizm) stanowić mają skażenie przez ludzkość monoteizmu objawionego i w ostatecznym rezultacie człowiek powróci do swej pierwotnej religii. W. Schmidt prowadził liczne badania nad wierzenia­mi religijnymi ludów prymitywnych zamieszkujących Afrykę, Azję i Amerykę, poszukując w nich śladów mo­noteizmu. Założona przez niego szkoła historyczno-kultu­rowa dąży do rozwinięcia i uzasadnienia prawdziwości teorii pramonoteistycznej. Jak widzimy, wszystkie przedstawione wyżej teorie po­mijały zagadnienie warunków bytu człowieka i charak­teru stosunków produkcyjnych. Założenie błędnych prze­słanek nie mogło doprowadzić do prawidłowych rozwią­zań. Ponadto uczeni burżuazyjni poszukiwali nie tyle źró­deł religii, ile jakiejś jedynej, powszechnej dla całej ludz­kości praformy kultu religijnego. Religia jednakże takowej nie posiada; jej powstanie i rozwój uwarunkowywało wiele czynników społecznych, kulturalnych, geograficznych itp. Badania naukowe wska­zały na występowanie tzw. pierwotnych form kultu reli­gijnego, tj. animizmu, magii, fetyszyzmu i totemizmu. Nie­możliwością jest wyeksponowanie jednej z nich na sam początek; należy raczej przypuszczać, że w niektórych wypadkach religia mogła wyrastać z podłoża wierzeń animistycznych, w innych natomiast z magii, totemizmu czy fetyszyzmu. Również dokumentacja faktograficzna tych teorii naka­zuje zwrócić uwagę na pewien bardzo istotny problem. Oparcie dla poszukiwań genezy religii w pierwszym rzę­dzie stanowił materiał etnograficzny, podczas gdy podsta­wowym materiałem do badań nad początkami religii po­winny być wykopaliska szkieletów ludzkich, odkrycie ma­lowideł i rzeźb w pieczarach, znaleziska różnych przedmiotów użytkowych, broni, naczyń i innych, czyli materiał archeologiczny. Nie umniejsza to bynajmniej roli i znaczenia materiału etnograficznego. Nadal jest on wy­korzystywany w pracach badawczych, lecz jako rozwinię­cie i uzupełnienie materiału archeologicznego. Wyżej omawiane teorie bazowały natomiast na dorobku etno­grafii, niekiedy nawet dobierając tendencyjnie fakty dla uzasadnienia swoich założeń. Nauka marksistowska podjęła badania nad genezą reli­gii w oparciu o naukową teorię rozwoju społeczeństwa, koncentrując się głównie na zagadnieniach społecznych i poznawczych źródeł religii oraz spełnianych przez nie funkcji społecznych.