A A A

Okres życia Muhammada

Pierwszy okres życia Muhammada nie różnił się wiele od życia jego współrodaków z Mekki, oprócz te­go iż wykazywał skłonności do medytacji i spraw re­ligijnych. Już blisko czterdziestki, a więc w latach 610—612, Muhammad wycofał się z czynnego ży­cia świeckiego, chroniąc się w grocie na górze Hirą, modląc się i rozmyślając, w przeczuciu, iż coś niezwy­kłego ma się zdarzyć w jego życiu. Istotnie, wielka zmiana w życiu Muhammada nastąpiła niebawem, kiedy doznał pierwszych wizji. Zaczął się więc dru­gi okres w jego życiu, okres działalności proroczej, który trwał mniej więcej do 622 r. Jak głosi tradycja muzułmańska i jego biografowie, było to w noc ostat­niej dekady miesiąca ramadanu, w grocie góry Hira, kiedy Muhammad miał otrzymać pierwsze „objawie­nie"; była to „noc przeznaczenia", „noc błogosławio­na" (Sura XCVII i XLIV). Kiedy był pogrążony we śnie, tajemnicza postać trzymająca w ręku zwój zapi­sanego materiału — miał to być Archanioł Gabriel, jak mówi tradycja muzułmańska — przemówiła do niego nakazująco: „Czytaj!", a kiedy przerażony Mu­hammad odpowiedział: „Nie mogę!" Archanioł miał z naciskiem powtórzyć dwukrotnie „Czytaj!". Były to wersety, które miały wejść do 96 sury Koranu: Obawiając się, czy nie jest przedmiotem jakichś iluzji czy halucynacji, lub też „podszeptów złego du­cha", zwierzył się ze swych niepokojów żonie Cha-didży, która go jednak uspokoiła i pierwsza uwie­rzyła w jego misję proroczą. Nastąpiły niebawem dal­sze objawienia i wnet zebrała się nieliczna grupa wiernych wokół Muhammada: Ali Ibn Abi Talib — młody jego kuzyn, Zajd — adoptowany syn Muham­mada, Abu Bakr — jeden z notablów arystokracji kupieckiej Mekki, późniejszy teść Proroka i pierwszy kalif. Muhammad, „zwiastun", głosił zsyłane mu „ob­jawienia" wśród ironii i wzrastającej wrogości mek-kańczyków. Bogaci mekkańczycy bowiem obawiali się, iż nowa wiara zniszczy tradycyjne struktury reli­gijne i handlowe Mekki. Nie mogli oni jeszcze wów­czas przewidzieć, iż rozprzestrzenienie się i umocnie­nie islamu da rodzinom mekkańskim „imperium arabskie" pod rządami dynastii Omajjadów. Tymczasem, Muhammad przekonany całkowicie o swojej misji proroczej, zaczął przemawiać w sposób bardziej zdecydowany, już jako „ostrzegający" i ja­ko „posłaniec", grożąc nawet wrogiej arystokracji mekkańskiej, „pogrążonej w bogactwach tego świa­ta". Wzywał do skruchy i dobroci dla biednych, mó­wił o grożącym Sądzie Ostatecznym, przepowiadał ludziom, rozmiłowanym w dobrach ziemskich, zmart­wychwstanie i karę lub nagrodę za czyny, występo­wał przeciwko politeizmowi pogańskiemu, głosząc je­dność Boga-Allaha, mówił o obowiązkach wiernych i polemizował z przeciwnikami. Występował bardzo żywo przeciwko plutokracji kurajszyckiej, oskarża­jąc ich o brak miłości bliźniego i nadmierne przywią­zanie do dóbr tego świata. To jeszcze bardziej jątrzy­ło i niepokoiło nie tylko bogatych kupców mek-kańskich, lecz również licznych opiekunów świątyni Al-Kaby, żyjących z ofiar i pielgrzymek. Położenie Muhammada było ciągle bardzo trudne. Oprócz nie­licznych wiernych od pierwszej chwili, tylko ludzie biedni, plebejusze i drobni rzemieślnicy z przed­mieść, jak i niewolnicy powiększali grono wyznawców nowej religii. Dlatego też niektórzy biografowie Pro­roka widzą w jego nauce pewne tendencje „socjali­styczne", przewidywał on bowiem specjalny „podatek — jałmużnę" — zakat — jeden z pięciu filarów isla­mu — dla wyrównania majątków. Pragnąc powięk­szyć krąg swoich wiernych wśród znaczniejszych mekkańczyków, zwrócił się do członków swego rodu Haszymitów. Lecz i tu napotkał na opór, bierny albo i czynny. Nie zdołał on nawet pozyskać dla swojej nauki stryja Abu Taliba, który przecież się nim opiekował i chronił go przed atakami wrogów. We własnym rodzie znalazł też jednego ze swoich naj­bardziej zaciętych wrogów, stryja Abu Lahaba, któ­ry był nie mniejszym jego przeciwnikiem niż Abu Sufjan z rodu Umajja. Tak więc arystokracja mek-kańska stawała się raczej coraz bardziej wroga, nie­zadowolona z wpływu Proroka na, biednych. Wobec coraz większej wrogości możnych mekkań-czyków i prześladowań, jakich doznawali członkowie nowej gminy religijnej, Muhammad skłonił ich, by wyemigrowali do Abisynii, kraju o religii monotei­stycznej, gdzie zostali gościnnie przyjęci, otrzymując prawo azylu. W tym też czasie spotkały Proroka wiel­kie przykrości w najbliższej rodzinie: zmarła jego żo­na Chadidża, jak i stryj Abu Talib, który, nie będąc muzułmaninem, zawsze chronił Muhammada. W ten sposób, osamotniony w domu, opuszczony przez swój ród i plemię, próbował szukać schronienia w At-Ta'if, lecz bezskutecznie. Nadszedł czas pożegnania się ze swoim miastem rodzinnym, Mekką. Warto tutaj do­dać, iż w tych przykrych chwilach dla Proroka i jego sprawy wielkim sukcesem było przyjęcie islamu przez Umara Ibn al-Chattaba, późniejszego kalifa i wybit­nego męża stanu. Pod koniec tego mekkańskiego okresu działalności Muhammada miały mieć miejsce dwa niezwykłe wy­darzenia w jego życiu, które później będą stanowić pożywkę dla pobożności muzułmańskiej, dla teolo­gów i mistyków, którzy na ten temat pisali liczne traktaty; były to: „podróż nocna" Muhammada (z Me­kki do Jerozolimy), a następnie jego „cudowne" wzniesienie się do niebios (ze świątyni w Jerozolimie do tronu Boga); w terminologii arabskiej: isra i mi-radż.Tymczasem wydarzenia w Mekce rozwijały się na­dal niekorzystnie dla sprawy Muhammada. W trudnej dla siebie sytuacji spotkał on w czasie dorocznego jar­marku w Mekce kupców z bogatej oazy leżącej na północ od Mekki, a zarazem miasta Jasrib, gdzie była silna gmina żydowska. Około 70 kupców z Jasrib za­warło przymierze z Muhammadem, w którym zobo­wiązywało się do ochrony, w razie potrzeby nawet zbrojnej, zarówno jego jak i wiernych; złożyli mu też przysięgę wierności. W ten sposób Muhammad stawał się powoli przywódcą politycznym. Tradycja muzułmańska przyznaje Abbasowi, stryjowi Proroka i protoplaście późniejszej dynastii kalifów, bardzo ważną rolę w tym spotkaniu. Muhammad, licząc cał­kowicie na lojalność mieszkańców Jasribu, który nie­bawem miał otrzymać nazwę: Madinat an-Nabi czy­li: „Miasto Proroka", nakazał swoim wiernym zwo­lennikom wyemigrować do tego -miasta i tylko nie­liczni pozostali jeszcze przez pewien czas z nim w Mekce. On sam wyemigrował wraz z Abu Bakrem w noc, którą później ustalono na 16 czerwca 622 roku. Data ta stanowi początek ery muzułmańskiej zwanej erą hidżry. Mekkańczycy, którzy wyemigrowali z Mekki do Medyny otrzymali nazwę „emigrujący ra­zem" — muhadżirun, zaś sprzymierzeńcy Muha­mmada w Medynie zostali nazwani „pomocnikami" — ansarami. W ten sposób zaczął się drugi ważny okres w życiu i działalności Muhammada, kiedy to Muhammad przekształcał się powoli z proroka w pra­wodawcę i męża stanu; stawał się naczelnikiem ma­łego państwa. Sury Koranu głoszone przez niego w tym okresie są dłuższe i poświęcone bardziej proble­mom życia społecznego „na tym świecie". Muhammad musiał teraz zjednoczyć różnorodne elementy lud­ności medyńskiej: Arabów miejscowych, Żydów, mu-hadżirów, mekkańczyków i ansarów medyńczyków; do tego znaczne tam plemiona Aus i Chazradż ry­walizowały ze sobą i należało je pogodzić.