A A A

HINDUIZM

Hinduizm jest religią, która się ukształtowała w Indiach mniej więcej w początkach naszej ery. Powstał na gruncie wcześ­niejszych wierzeń opartych na Wedach (czyli świętych księgach wiedzy) i dlatego zwanych wedyzmem, po oddzieleniu się buddy­zmu i dżinizmu. Wyznawcy tego systemu wierzeń zamieszkują głównie Indię, ale spotyka się ich też w Pakistanie, Bangladeszu, Birmie, Sri Lance (na Cejlonie), na Bali i w Trynidadzie. Nie jest to jednak wszędzie ta sama religia, ale raczej cała rodzina religii. Nazwa hinduizm nie oznacza bowiem jakiegoś zamknię­tego systemu wierzeń i doktryn, stojącego poza nimi jako miara i wyznacznik ich ortodoksji. Hinduizm jest płynny i stale się zmienia. Jest religią, której nikt nie zakładał, gdyż powstała spontanicznie. Jest żywą wiarą wielu mieszkańców Indii i stanowi dla nich drogę ich życia. Sami wyznawcy tej religii nazywają ją dharma (,,droga życia i my­ślenia"). Jest ona dla nich całym kompleksem wierzeń, obrzę­dów i instytucji, trwającym od czasu napisania najstarszych i uważanych za najbardziej święte pism i ksiąg zwanych Wedami. Wyznawcy tej religii przyjmują właśnie takie szerokie znaczenie terminu hinduizm. W nauce europejskiej natomiast, w religio­znawstwie przyjął się on w węższym znaczeniu, gdyż terminem hinduizm określa się system religijny i społeczny, który się rozwinął w Indiach ok. III w. n.e. Bogowie, wierzenia i kult religijny w okresie wedyjskim Dzieła te ukazują panteon złożony z wielu bogów. Według Ryg­wedy pełnili oni funkcję władzy — A d i t j e (np Waruna Mitra), funkcję wojowania — Rudra (np. Indra i Agni) i funkcję żywienia — W a s u (np. Aświnowie). Waruna był bogiem nocnego nieba, stwórcą ziemi i słońca oraz opiekunem władzy królewskiej. Mitra to jasny bóg nieba, zawsze bliski i życzliwy, prawy, sprawiedliwy i wymierzający sprawiedliwość Wraz z Waruna był stróżem kosmicznego porządku. Do bogów niebiańskich należy też W i szn u — zachowawca świata, podobnie jak Rudra. Wcieleniem, czyli atoatarą, Wisznu był bóg Kry szn a. który żył wśród pasterzy, utożsamiany z wszechogarniającym bóstwem. Indra jest najbardziej kon­kretnym z bogów wedyjskich, pełnym brutalnej siły. Towarzyszą mu wichry Maruty. Ich przewodnikiem i ojcem jest R u d r a albo S i a r w a, którego się też nazywa Siwa i dodaje przy­miotnik „łaskawy". Towarzyszem Indry był A g n i („ogień"), zwany „synem mocy" i spełniający prawdopodobnie funkcje wo­jenne. Łączył on wszechświat i kult oficjalny z życiem codzien­nym i kultem domowym. Stopniowo stał się bogiem, który objął w sobie wielu innych bogów. Jest obecny wszędzie i utrzymuje całe stworzenie. Bogami są też Aś win o wie („bliźniaki"), zwani też N a s a t i a m i („uzdrowiciele"). Są oni bogami wspo­magającymi i zapewniają płodność i szczęście, leczą choroby i ko­jarzą małżeństwa. Mają też wielu pomocników spełniających róż­ne funkcje. Bogom utrzymującym świat przydano bóstwa żeńskie jako towarzyszki. Panteon bóstw indyjskich był i jest bardzo liczny. Spotyka się jednak często tendencje do uważania różnych bóstw za wcielenie jednego najwyższego boga. Dla wedyzmu bo­wiem, podobnie jak później dla hinduizmu, charakterystyczny był henoteizm, czyli upatrywanie najwyższego bóstwa w coraz to innym bogu. Wierzenia w wielu bogów nie miały wpływu na pogląd o po­chodzeniu świata. Rygweda (10,129) zawiera tylko jeden hymn o początkach wszechrzeczy, zaczynający się od słów „Nie było bytu ani niebytu", nie było przeciwieństw, lecz była Jednia „oddycha­jąca bez fchu sama przez się". Wszystko zaś powstało z wody, gdyż „wszechcałość była wodą". W tej Jedni zrodziło się pożą­danie (kama), które się stało przyczyną rozróżnienia bytu i nie­bytu. Z tego zaś powstał wszechświat i bogowie, choć trudno ustalić, czy świat powstał przez akt stworzenia, czy istniał wiecz­nie i obył się bez tego aktu. Społeczeństwo Indii dzieliło się na warny, czyli stany, a po­dział ten, podobnie jak w boskim panteonie, opierał się na roz­różnieniu spełnianych przez każdy stan funkcji. Każda warna (co znaczy „kolor", gdyż członkowie każdego stanu przywdzie­wali szaty jednakowego koloru) tworzyła zamkniętą grupę spo­łeczną. Najwyższe miejsce w tym systemie zajmowali bramini, czyli stan kapłanów, których barwą był kolor biały, a strona świata wschód. Drugą warstwę stanowili kgzatrijowie („mający do czynienia z siłą — kszatra") — wojownicy i urzęd­nicy, których barwą była czerwień, a stroną świata północ. Trze­cią warstwę — wajśjowie („mieszkańcy wsi", „zwykły lud"), czyli rolnicy i rzemieślnicy. Ich barwą był kolor żółty, a stroną świata południe. Czwartą warstwę tworzyli s i u d r o w i e. Ter­min ten, którego pierwotne znaczenie jest nieznane, oznaczał służących i niewolników. Członków tej warstwy nie dopuszcza­no do ofiar i wykluczano ich ze społeczności religijnej. Ich barwą był kolor czarny, a stroną świata zachód. System ten rozwijał się powoli i ukształtował ok. 500 r. p.n.e., chociaż jeszcze upłynęło wiele wieków, zanim przybrał ostatecz­nie znane dziś formy. Z czterech pierwotnych grup wytworzyło się potem wiele innych. Poza systemem kastowym znajdowali się wykluczeni z poszczególnych klas, tzw. „niedotykalni", czyli pa­riasi. Wykluczeni z kast stawali się wyrzutkami społeczeństwa, gdyż musieli żyć poza jego ramami religijnymi i społecznymi i wykonywać najgorsze prace i zawody. Uznawano ich za nie­czystych, pozbawiając nadziei na podwyższenie ich stanu spo­łecznego. W następnych wiekach wyznaczono wyraźne i twarde zasady oraz niewzruszalne granice nie tylko pomiędzy kastami, ale także w obrębie każdej z nich. Główne kasty zaczęły się rozdrabniać na mniejsze grupy ściśle przestrzegające podobnych zasad. W obrę­bie każdej z nich wytworzyły się podkasty, subkasty, zakazujące małżeństwa z osobą z innej podkasty i wprowadzające liczne i różnorodne ograniczenia wolności społecznej i towarzyskiej. System ten opierał się na podziale pracy, ale w hinduizmie nadano mu znaczenie absolutnego porządku. Dopiero w kolejnym istnieniu przez pobożność i dobre życie można było awansować do wyższej kasty Manawadharmasiastra uzasadniała ten podział zrządzeniem B r a h m y „A gwoli rozwoju światów Brahma [co znaczy dosł ..Istniejący sam przez siebie"] stworzył ze swych ust bramina, z ramion kszatnję, z ud wajśję. ze stóp siudrę. któ remu Pan przydzielił jedno tylko zajęcie: służenie owym stanom bez szemrania" W praktykach religijnych starożytnych Indii główną rolę oo grywały dwie społeczności: lud gromadzący się na doroczne świę­to Nowego Roku i rodzina skupiająca się wokół kultu domowego Funkcje kapłańskie sprawowali zwykle bramini. Dlatego ten etap rozwoju religii wedyjskiej nazywa się też b r a m i n i z m e m. Największe znaczenie w praktykach kultowych miała ofiaro (jadznia), zawsze błagalna i nigdy dziękczynna. Dary ofiarne były pochodzenia zwierzęcego i roślinnego. Najbardziej popularnym darem ofiarnym i zarazem najważniejszym elementem kultu w epoce wedyjskiej był napój nieśmiertelności, odurzająca soma, którą mogli pić wszyscy uczestnicy obrzędu, przeżywając moc stwórczą i upodabniając się do bóstwa. Ofiarę pojmowano jako obrzęd konieczny do zachowania porządku dziejów, natury i ży­cia społecznego. Uważano, że ofiara wzmacnia wolę bogów i zdol­ności ludzi do wypełniania zadań publicznych i tworzenia histo­rii. Stopniowo ofiara stała się czymś samoistnym, zapomniano niejako, komu ją przeznaczano, i same czynności ofiarnicze de­cydowały o jej znaczeniu. Ofiar było wiele. Również było wiele świąt Rozbudowany był też kult domowy. Rodzina codziennie składała ofiarę, głównie z topionego masła i pokarmów roślin­nych, a jej ofiarnikiem był pan domu. Całe życie człowieka otoczone było obrzędami i czynnościami sakralnymi. Pogrzeb polegał na spaleniu zwłok na stosie, na którym (zanim zapłonął) kładła się też żona zmarłego, z czego później wytworzył się okrutny zwyczaj palenia wdów. Religia wedyjska jednak afirmowała życie. Ofiary miały za­pewnić człowiekowi długi żywot na ziemi, a rodzajowi ludzkiemu pomyślność i dostatnie życie na przyszłość. Panował w niej po­gląd, że życie ludzkie jest wieczne, gdyż człowiek trwa nadal w swym potomstwie. Dlatego życie jest zawsze czymś dobrym i godnym pożądania. W najdawniejszym okresie hinduizmu nie istniało wyraźnie określone pojęcie grzechu osobistego, gdyż trudno dokładnie od­różnić grzech od zła innego rodzaju, na przykład choroby czy nieszczęścia. Może się stąd wydawać, że nie było też żalu oso­bistego. Istniało bowiem typowe dla Ariów przekonanie, że grzech może pochodzić od bogów i że bogowie sami mogą się dopuścić grzechu. Ale niezależnie od tego, czy były to grzechy, czy nie­szczęścia, śmierć lub wrogowie zewnętrzni, uważano, że istnieje możliwość zbawienia (moksza), czyli uwolnienia się od nich przez całkowitą restytucję życia.