A A A

Gwałtowny rozkwit nauki

gwałtowny rozkwit nauki i kultury przyczy­nił się też do rozwoju i sztuk związanych z książką, a w konsekwencji do powstania licznych i bogatych księgozbiorów w różnych ośrodkach miejskich, zwła­szcza w stolicach prowincji rozległego imperium ka­lifów. Nic więc dziwnego że w okresie największego rozkwitu nauki, filozofii, literatury i kultury arabsko--muzułmańskiej w ogóle, czyli w okresie od IX do XI w. powstały największe i najsłynniejsze biblioteki arabskie połączone z głośnymi centrami naukowymi w trzech stolicach kalifów: w Bagdadzie, Kairze i Kordobie. Te sławne księgozbiory liczyły po kilka­set tysięcy pięknie kaligrafowanych i artystycznie oprawionych dzieł. Trzeba bowiem wiedzieć, iż obok wymienionych wyżej meczetów-uniwersytetów, powstawały nie­zależne placówki naukowe, pod bezpośrednią opieką kalifów lub książąt. Na pierwszym miejscu należy wymienić „akade­mię" w stolicy kalifów abbasydzkich w Bagdadzie: Bajt al-Hikma — „Dom Mądrości" założony w 830 r. przez kalifa Al-Mamuna. Z tą akedemią połączona była wielka biblioteka, licząca około 400 tysięcy to­mów. Oprócz biblioteki, znajdowały się w tej insty­tucji naukowej: introligatornie, biuro tłumaczeń, ob­serwatorium astronomiczne, a prawdopodobnie ró­wnież i szpital. Były tam sale-czytelnie dla uczonych różnych specjalności, którzy tam pracowali i otrzy­mywali pensje jako profesorowie. Wielu sławnych uczonych pracowało w bibliotece „Domu Mądrości". Ta wielka biblioteka utrzymała się w znacznej mierze przez kilka wieków, aż została 'zniszczona, wraz ze stolicą Bagdadem, przez inwazję Mongołów pod wo­dzą Hulagu w 1258 r. Druga sławna „akademia" w kalifacie Fatymidów, w Kairze — to Dar al-Ilm — „Siedziba Wiedzy", z którą również była złączona ogromna biblioteka. Tę Siedzibę Wiedzy — Dar al-Ilm założył kalif faty-midzki, Al-Hakim w 1005 r„ wzorując się prawdopo-' dobnie na „Domu Mądrości" w Bagdadzie. Profeso­rowie tej instytucji naukowej byli wynagradzani ze skarbu państwa. Kalif Al-Hakim przeznaczył na u-trzymanie tej placówki, wzbogacenie księgozbioru i pensje profesorów specjalne fundacje — wakfy, z których dochód był przeznaczony na przepisywanie rękopisów,, oprawę książek, administrację itd. Budy­nek był połączony z pałacem kalifa i posiadał, oprócz dobrze urządzonej biblioteki, specjalne sale wykła­dowe. Program tego zakładu naukowego obejmował nie tylko nauki religijne muzułmańskie i nauki filo­logiczne, jak: teologia, prawo, język arabski, ale i na­uki świeckie jak: astronomia, chemia, medycyna itp. Na dworze Al-Hakima zasłynęli tacy uczeni jak Ali Ibn Junus (zm. 1009), najsławniejszy astronom arabski w Egipcie, czy Abu Ali al-Hasan Ibn al-Ha-jsam (średniowieczny Alhazen), sławny fizyk, spe­cjalista w dziedzinie optyki. Doskonale urządzona biblioteka była dostępna dla wszystkich. Można tam było kopiować rękopisy dla siebie, przy czym potrzebne materiały, jak papier, atrament, pióra otrzymywało się za darmo. Bibliote­ka ta była miejscem zebrań uczonych różnych spe­cjalności: prawników, filologów, lekarzy, astrono­mów, matematyków — bo nauki te cieszyły się w świecie muzułmańskim wielkim szacunkiem. Wnętrze jej było bardzo estetycznie urządzone, drzwi szaf ozdobnie rzeźbione, a w przejściach wisiały kotary z cennych tkanin. Biblioteka ta, uważana za „cud świata" miała liczyć według jednych około kilkuset tysięcy, a jak twierdzą inni, aż 600 tysięcy tomów. „Akademia" Al-Hakima utrzymała się w rozkwicie przez sto dwadzieścia lat, później zaczęła podupadać, ale jeszcze dotrwała do czasów wystąpienia Salah ad-Dina (Saladyna), gorącego obrońcy sunnizmu, który wietrząc „zarazę heretycką" ismailizmu w tej uczelni, kazał bibliotekę zlikwidować. Znaczna jej część jednak została uratowana przez miłośników książki. Podobnie jak na arabskim Wschodzie, tak i na arabskim Zachodzie, w arabskiej Hiszpanii zwanej Andaluzją, rozwijała się wspaniale nauka, filozofia i literatura oraz sztuka, pod światłym patronatem ka­lifów Omajjadów z Kordoby, a potem pod opieką ich następców, książąt, władców drobnych państe- wek „dzielnicowych" — muluk at-tawa'if. W szcze­gólności za Abd ar-Rahmana III i Al-Hakama II, a więc w IX i X w., Kordoba, stolica Omajjadów „hiszpańskich" zasłynęła jako ośrodek wyrafinowa­nej kultury, a również nauki, nie ustępując wcale swoją wspaniałością Bagdadowi Abbasydów. W pierwszej połowie IX wieku kultura arabsko-muzuł-mańska promieniowała jeszcze przede wszystkim z Orientu, ze stolicy kalifów abbasydzkich, Bagdadu. Według zaświadczeń dokumentów • historycznych, emir omajjadzki, Abd ar-Rahman II (822—862), wiel­ce rozkochany w naukach i sztuce, a szczególnie w astronomii, wysłał uczony z Kordoby, Abbasa Ibn Nasiha, daleko do Mezopotamii, i dalej jeszcze, by szukał i skupował oraz polecał kopiować dzieła nau­kowe przekazane Arabom przez Greków i Persów. Sam bardzo lubił studiować dzieła filozoficzne, as­tronomiczne i medyczne. Przede wszystkim jednak Al-Hakam II, zanim je­szcze wstąpił na tron kalifa w 961 r. rozwinął ener­giczne wysiłki na tym polu a później już jako kalif, miał swoich agentów-księgarzy na arabskim Wscho­dzie, którzy skupowali dla niego rzadkie i cenne rę­kopisy. Płacili każdą cenę za wartościowe dzieła, spo­tykane w Bagdadzie, Damaszku, Kairze czy też gdzie indziej. Dzięki temu i dzięki przyciąganiu uczonych na swój dwór, nastąpił niebawem szybki rozwój na­uk ścisłych i medycyny, jak również filozofii. Kalif ten, jak mówi pisarz arabski żyjący w Hiszpanii w następnym stuleciu, Sa'idd z Toledo w dziele „Kate­gorie narodów", kazał sprowadzać z Bagdadu, Egip­tu i innych krajów arabskiego Wschodu, najważniej­sze i najrzadsze dzieła dotyczące „dawnych i nowych sztuk". Zgromadził on jeszcze za panowania swoje­go ojca, kalifa Abd ar-Rahmana III, a potem za swego panowania, taką ilość książek, jaką zebrali kalifo- wie abbasydzcy w Bagdadzie. Biblioteka ta, zgroma­dzona w pałacu kalifa w Kordobie, odznaczała się niezwykłym bogactwem najcenniejszych dzieł i mia­ła liczyć nie mniej niż 400 tysięcy tomów. (E Levi-Provencal, La civilisation arabe en Espag-ne, Paris 1948, s. 65 i 95). Wokół tej biblioteki skupili się uczeni różnych spe­cjalności, prowadzili badania naukowe i wykłady. Tak więc, była to riie tylko biblioteka, lecz również sławna placówka naukowa. A Hiszpania arabska sły­nęła wówczas z wielu sławnych uczonych, filozofów i lekarzy. Poza Kordobą słynęły również inne ośrod­ki wysokiej kultury i nauki, jak Sewilla, Toledo, Granada. Uczeni z krajów muzułmańskich Wschodu, gdzie nauka i filozofia zaczęła już poudpadać począ­wszy od XI w., a także uczeni z krajów europejskich: z Włoch, Francji i Anglii, przybywali do tych ośrod­ków naukowych, by studiować tam nauki świeckie: astronomię, medycynę, nauki przyrodnicze, geogra­fię itd., które to nauki stały wówczas w świecie arab­skim na bardzo wysokim poziomie. Jeśli mówimy o sprzyjaniu islamu rozwojowi kul­tury i szkolnictwa, to jeszcze warto nadmienić o bu­dowie specjalnych szkół, głównie o charakterze reli­gijnym, gdzie jednak uprawiano również nauki świe­ckie, były to znane „szkoły" — madrasy. Rozpow­szechniły się one już nieco później, bo w XI, XII i XIII wieku, przede wszystkim na arabskim Wscho­dzie, a ich budowniczymi byli sułtanowie — Turcy Seldżuccy, gorliwi sunnici, oraz Ajjubidzi, głównie założyciel tej dynastii w Egipcie, Salah ad-Din, też gorliwy obrońca sunnizmu, którego niejednokrotnie już wspominaliśmy. Te madrasy, aczkolwiek liczne, to raczej wyższe instytuty o ideologii sunnickiej, sto­jące i pracujące dla jej obrony, nie odegrały już ta­kiej wielkiej roli dla rozwoju nauki i filozofii, jak wspomniane poprzednio sławne uczelnie i instytucje naukowe. Warto wspomnieć przede wszystkim jedną z nich w Bagdadzie, zwaną Nizamijja, od imienia sławnego ministra sułtanów seldżuckich, sprawują­cych faktyczną władzę w kalifacie bagdadzkim, Ni-zam al-Mulka. Nauczał w tej uczelni wielki teolog i filozof islamu sunnickiego, słynny al-Ghazali (zm. 1111), o którym już mówiliśmy na poprzednich stro­nach. Trzeba tu podkreślić, iż nauka i filozofia, zwłasz­cza w pierwszych wiekach rozkwitu kultury arab­skiej były pod wyraźną hegemonią duchową i poli­tyczną arabską, w atmosferze znacznego liberaliz­mu i tolerancji, tylko okresami były hamowane przez wybuchy fanatyzmu ortodoksów, którzy widzieli w ich rozkwicie potencjalne źródło herezji. Miało to już jednak miejsce przede wszystkim wtedy, kiedy świat islamu dostał się pod hegemonię turecką i mon­golską.