A A A

Formowanie chrześcijaństwa

Chrześcijaństwo mogło się rozwijać jako gmina, gdyż judaizm znał i dopuszczał istnienie różnych gmin. Początkowo więc gmi­na chrześcijańska trzymała się mocno nie tylko świętych pism Żydów, ale także świątyni oraz praktyk i nauk żydowskich. Na­wet uznanie Jezusa za Mesjasza nie spowodowało jej decydują­cego rozłamu z judaizmem. Naraziło jednak chrześcijan na wro­gość innych stronnictw żydowskich i przywódców narodu. Uwię­ziono apostołów i wychłostano ich. Szczepana ukamienowano (Dz. Ap 7, 57—60), innych uczniów Jezusa prześladowano (Dz Ap 9,32). Było to powodem rozproszenia się chrześcijan, których nauka rychło dotarła do innych miejscowości Judei i Samarii, a potem do Damaszku. Wroga postawa przywódców judaizmu wobec chrześcijan oraz przyjmowanie do gmin chrześcijańskich wyznawców religii politeistycznych, określanych mianem pogan, doprowadziły do zerwania z macierzystą religią, co ostatecznie się dokonało po zburzeniu świątyni jerozolimskiej w 70 r. Doniosłe skutki dla rozwoju chrześcijaństwa miało nawróce­nie się w 36 r. faryzeusza Szawła, który przyjął zasady nowej religii. Ten żydowski rabin z Tarsu w Cylicji i faryzeusz, uczeń sławnego rabbana Gamaliela Starszego, należał do największych prześladowców chrześcijan. Po swym nawróceniu przybrał imię PAWEŁ i stał się najznakomitszym misjonarzem i zarazem teo­logiem całego chrześcijaństwa po wszystkie czasy. Podczas swej prawie trzydziestoletniej działalności (lata 39—67) przyczynił się do przekształcenia chrześcijaństwa w religię światową. On też w swoich listach polemizując z judaizmem i myślą grecką, a wła­ściwie hellenistyczną, nadał doktrynie nowej religii taką formułę, która mogła uchodzić za swoiście chrześcijańską, choć pozostała blisko związana ze Starym Testamentem. Zresztą to Paweł wpro­wadził ten termin. On to bowiem tak nazwał Prawo ustanowione przez Jahwe dla swego ludu na znak przymierza zawartego z Mojżeszem u stóp góry Synaj. Określeniem tym objęto później wszystkie księgi mówiące o Starym Przymierzu. Chrześcijańskie zaś księgi mówiące o Nowym Przymierzu nazwano Nowym Tes­tamentem. Kościół pierwotny nie stanowił jednolitej całości. Skupiał lu­dzi wszelkiego rodzaju, Żydów i wyznawców ówczesnych religii politeistycznych z Azji, Afryki i Europy, wolnych i niewolników, bogatych i biednych, wykształconych i niewykształconych, choć początkowo przeważały w nim niższe warstwy społeczne. Wa­runki, w jakich się rozwijało chrześcijaństwo, były w różnych miastach i krajach bardzo różne, tak jak poglądy pierwszych chrześcijan i ich styl życia. Wszystkich łączyła wiara w Chry­stusa, choć tworzyli różne ugrupowania (1 Kor 11,19). Jednym z nich byli żydochrześcijanie, którym prze­wodził uczeń Jezusa Jakub zwany Sprawiedliwym (Dz Ap 12, 17; 15, 13; Gal 2, 12). Po wycofaniu się Piotra, który był pierwszym przywódcą Kościoła, objął on zwierzchnictwo nad chrześcijanami w Jerozolimie. Żydochrześcijanie nadal trzymali się Prawa Moj­żeszowego, przestrzegali obrzezania, modlitwy i ofiar w świą­tyni oraz przepisów rytualnej czystości. Narzucali te obowiązki również tym, którzy się urodzili w innej religii. Paweł, który się temu często sprzeciwiał (Gal 3, 4), doprowadził do spotkania apo­stołów w 49 r. Dzięki pośrednictwu Piotra i Jakuba doszło do pojednania. Uzgodniono, że żydowskie prawo rytualne, oprócz pewnych wyjątków (takich jak powstrzymanie się od spożywa­nia mięsa z bałwochwalczych ofiar, mięsa ze zwierząt zadławio­nych i od krwi oraz od nierządu), nie obowiązuje nawróconych na chrześcijaństwo wyznawców religii politeistycznych (Dz Ap 15, 1—30). Chrześcijaństwo przejęło z judaizmu formy organi­zacyjne, gdyż specyficzną formą wspólnoty stała się w nim (jak w religii żydowskiej) gmina określana greckim terminem ekklesia, będącym odpowiednikiem hebrajskiego ąahal, ąehila, po polsku nazywana kościołem. Hebrajski termin ąahal oznacza zebranie, zgromadzenie, gminę, zgromadzenie lujdu. To samo zna­czenie związano z grecką nazwą ekklesia jako gminą kultową. Jeśli jednak w judaizmie gmina była związkiem narodowościo­wym, to w chrześcijaństwie stała się związkiem ludzi wyznają­cych jeden kult. Szczególnie wiele pod względem formy organizacyjnej prze­jęło chrześcijaństwo od esseńczyków. Wywodzącej się z juda­izmu idei wybrania, którą głosiło, nie ograniczało bowiem tylko do jednego narodu. Pojmując gminę, czyli Kościół, jako społecz­ność związaną wiarą w Jezusa Chrystusa, za wybranych przez Boga i tworzących lud Boży uznało wyznawców tego kultu, nie­zależnie od ich pochodzenia narodowego czy etnicznego. Kościół określano też jako jedność wszystkich ochrzczonych (1 Kor 12, 13). Ponieważ Chrystus był jeden, uważano, że i Kościół jest je­den, a poszczególne gminy kultowe są jego członkami (Rzym 16,5; 1 Kor 16,19). Koncepcja ta stała się podstawą ściślejszego po­wiązania organizacyjnego gmin niż w judaizmie. Kościół stwo­rzył potem, zwłaszcza na Zachodzie, bardzo ścisłą i hierarchicz­nie rozbudowaną organizację. Przyjęcie do gminy chrześcijańskiej odbywało się przez chrzest, czyli obmycie w wodzie, mające swój prototyp w pew­nych obrzędach żydowskich, takich jak obmywanie prozelitów, zwanych dziś mykwa. Chrzest w podobnej formie znany był też w gminie esseńskiej znad Morza Martwego. Szczególne znaczenie w kulcie chrześcijańskim miała uczta eucharystyczna (komunia), przypominająca ucztę esseń-ską. Sam Jezus nawiązywał do obrazu uczty mesjańskiej (Łuk 14, 16—24) oraz ustanowił eucharystię (chleb i wino jako ciało i krew) podczas ostatniej wieczerzy z uczniami w noc przed swą śmiercią (I Kor 11, 23—25; Mat 26, 26—29; Mk 14, 22—25; Łuk 22, 19—20). Miała ona być odnawiającym się aktem jego śmierci i antycypacją uczty mesjańskiej, tzn. takiej, dzięki której dostę­puje się zbawienia (Iz 25,6). Z punktu widzenia historii religii uczta eucharystyczna była wzorowana na żydowskiej, głównie esseńskiej wieczerzy paschalnej, podczas której spożywano ba­ranka. W czasie tych uczt, także wzorując się na żydowskim kul­cie esseńskim, chrześcijanie czytali wyjątki ksiąg Starego Testa­mentu, a ich starsi (presbyteroi), czyli kapłani, i nadzorcy (e-pisko-poi), czyli biskupi, udzielali pouczeń. Śpiewano też psalmy sta­ro testamentowe i nowo ułożone chrześcijańskie hymny, co po­twierdza list Pliniusza Młodszego (namiestnika Bitynii i Pontu) do cesarza Trajana (List X, 97. 98) z początku II w. Chrześcijaństwo przejęło z judaizmu pozytywny stosunek do naturalnych form wspólnoty: do małżeństwa i rodziny oraz do narodu i państwa. Jezus, Paweł i inni apostołowie byli oddany­mi członkami narodu żydowskiego. Chrześcijanie, wierni staro-testamentowej koncepcji narodu wybranego, inaczej jednak ro­zumieli jego istotę, siebie uważając za jego kontynuację, za lud Boży i prawdziwego Izraela. Zewnętrzne pochodzenie przestało mieć znaczenie, bo o przynależności do tej społeczności wybra­nych decydowała wiara w Chrystusa (Rzym 2, 28—29; 9, 6—8). Wobec państwa chrześcijaństwo zajęło lojalne stanowisko. Nowy Testament każe chrześcijanom wypełniać obowiązki wobec państwa (Mat 22,21; Rzym 13,7), „nie ma bowiem władzy, jak tylko pod zwierzchnictwem Boga, a te, które są, przez Boga są ustanowione. Przeto kto sprzeciwia się władzy, sprzeciwia się postanowieniu Bożemu. A kto się sprzeciwia, sam na siebie ściąga potępienie, przełożeni bowiem nie są na postrach uczynkowi do­bremu, ale złemu" (Rzym 13, 1—3). „Bądźcie poddani każdej ludzkiej władzy ze względu na Pana" (1 P 2,13). Podstawą nauki chrześcijańskiej, traktowanej jako przygoto­wanie do chrztu, było dziesięć przykazań i Kazanie na Górze. Podobnie jak judaizm, chrześcijaństwo jako święto i dzień odpo­czynku obchodziło siódmy dzień, ale w odróżnieniu od juda­izmu uznało zań pierwszy dzień tygodnia, na pamiątkę zmar­twychwstania Chrystusa zwany „dniem Pańskim" (Obj 1,10). Największymi corocznymi świętami były święta wiel­kanocne na pamiątkę zmartwychwstania Chrystusa i Pięć­dziesiątnica, czyli Zesłanie Ducha Świętego, inaczej Zielone Świątki, obchodzone według księżycowe­go kalendarza, którym się posługiwał judaizm. Spory o datę Wielkiejnocy trwały aż do VIII w. W judaizmie święto Paschy obchodzi aię w dniu 14 nisan, czyli w dzień pierwszej pełni po wiosennym zrównaniu dnia r. nocą. Toteż wiele kościołów obcho­dziło Wielkanoc w tym właśnie dniu, a:$ nareszcie sobór nicejski w 325 r. ustalił, że należy ją świętować w pierwszą niedzielę po pełni wiosennej. Dopiero jednak pod koniec VIII w. data ta przy­jęła się w całym chrześcijaństwie. Tak więc w tzw. świętach ruchomych chrześcijaństwa także widoczny jest wpływ judaizmu. Widoczny on jest również w liturgii słowa, w której główny punkt stanowi czytanie Pisma Świętego i nauczanie, czyli kazanie, okre­ślane też terminem homilia. Wśród różnych praktyk chrześcijań­stwo przejęło też z judaizmu praktykę postu. W judaizmie ważne było dla człowieka wypełnianie nakazów Bożych, aby przez to zapewnić sobie błogosławieństwo i pomyśl­ność tu na ziemi i szczęśliwość wieczną. Również chrześcijaństwo, jak to wynika z Kazania na Górze (Mat 5,7; Łuk 6, 20—49), gło­siło, że ci, którzy są posłuszni Jezusowi, mimo niedostatków i cierpień już są szczęśliwi, gdyż już tu uczestniczą w królestwie Bożym. Nakazy Chrystusa były surowsze niż w Starym Testa­mencie. Nie można stać się sprawiedliwym tylko przez uczynki nakazane Prawem, trzeba bowiem skutecznie wykonywać naka­zy Ewangelii, a tego, kto został usprawiedliwiony przez łaskę mi­łości Chrystusa, winna ona zachęcać do dobrych uczynków. Chrze­ścijaństwo głosiło też, że Jezus zniósł tylko żydowskie przepisy dotyczące rytualnej czystości i składania ofiar, nie zniósł jednak w całości Prawa Mojżesza, zachował dawne prawo moralne, sam je wypełnił i udoskonalił. Tak więc do dziś w chrześcijaństwie przetrwały różne elementy przejęte z i judaizmu, a szczególnie od esseńczyków. Widoczne są one w jego doktrynie, kulcie, orga­nizacji, praktykach i moralności. Przez pierwsze trzy wieki chrześcijaństwo było religią nie uznaną i nawet zakazaną, a jego wyznawcy spotykali się z prze­śladowaniami. Trzeba tu przypomnieć, że w starożytności religia była sprawą państwową, a imperium rzymskie z pietyzmem pod­trzymywało kult bogów ojczystych. Ludom podbitym pozwalano na zachowanie kultu miejscowego, oprócz kultu państwowego. Chrześcijanie nie byli jednak narodem, a jako społeczność reli­gijna (złożona z różnych narodów) stanęli w sprzeczności z pań­stwem, gdyż odmawiali czci rzymskich bogów państwowych. Ponadto chcieli dla swej wiary pozyskać cały świat, zagrażali więc religii urzędowej i dlatpgo uważano ich za niebezpiecznych dla państwa, tym bardziej że odmawiali cesarzom czci boskiej, a często także służby wojskowej i iluminacji domów podczas pu­blicznych uroczystości. W oczach starożytnych monoteistyczna wiara czy religia ja­wiła się jako ateizm, a chrześcijańskie uczty eucharystyczne, pod­czas których ofiarowano i spożywano symboliczne ciało Chrystu­sa, uważano za zdrożne obrzędy stanowiące okazję do obrzydli­wej rozwiązłości. Uważano też, że przez lekceważenie dawnych, ojczystych bogów wyznawcy nowej religii są przyczyną wszyst­kich nieszczęść publicznych. Toteż nierzadko dochodziło do wy­buchu przeciw nim krwawej nienawiści ludu i spotykały ich prześladowania ze strony cesarzy i władców, broniących religii państwowej. Zarzucano im świętokradztwo i obrazę majestatu cesarskiego. Występowali przeciw nim retorzy i filozofowie. Wy­znawcy Chrystusa replikowali przez swych apologetów, którzy wyjaśniali ich poglądy i praktyki, bronili przed oszczerstwami oraz żądali dla nich przywileju tolerancji. W II i III w. chrześcijaństwo opanowało tereny całego im­perium rzymskiego i miało wszelkie warunki, by się stać religią światową. Istniejący we wszystkich religiach zwyczaj składania ofiar w celu pozyskania łaski bogów zastąpiło jednorazową ofia­rą, którą złożył Chrystus, by odkupić grzechy całej ludzkości. Połączyło w ten sposób wszystkie nurty zachodnich i wschodnich wierzeń religijnych i poglądów filozoficznych w silnie scentrali­zowaną organizację swego Kościoła, odpowiadającą potrzebom światowego imperium.