A A A

Doktryna społeczna kościoła

Katolicka doktryna społeczna jako system poglądów ekono­micznych, społecznych i polityczno-ustrojowych została sformu­łowana w drugiej połowie XIX w., choć jej początki sięgają pierw­szych dziesiątków lat ubiegłego stulecia, kiedy w wielu krajach europejskich rozwinęły się kapitalistyczne stosunki produkcji. Zmusiły one Kościół ,do rewizji poprzednich, stanowisk w wielu kwestiach społecznych. Przede wszystkim zaznaczyła się potrzebą zmiany stosunku Kościoła rzymskokatolickiego wobec systemu kapitalistycznego. Rewolucja 1789 r. we Francji, wzrost siły ekonomicznej i poli­tycznej burżuazji, upowszechnienie się burżuazyjnych koncepcji własności i gospodarowania, ideałów formalnej demokracji, rów­ności i wolności, świeckości życia społecznego itp. — wszystko to podważyło nie tylko system feudalny, ale doprowadziło także do spadku roli i znaczenia instytucji kościelnej. Rewolucja fran­cuska potraktowała Kościół jako instytucjonalny wyraz starych porządków, pozbawiając go prawa do rządzenia, a nawet do współzarządzania państwem. Władze kościelne nie mogły już li­czyć na państwo burżuazyjne jako na swoje brachium saecula-re», nie mogły także odgrywać takiej roli ideologicznej, jak w przeszłości. W tej sytuacji narastało przeświadczenie o konieczności po­godzenia się z faktem bezpowrotnego upadkiji ustroju feudalne­go, a także z utratą przez Kościół miejsca i roli, jakie miał w feudalizmie. Pojawiła się natomiast potrzeba sojuszu z bur-żuazją, jako warunek przystosowania się do kapitalistycznego systemU ustrojowego. Wprawdzie podejmoWano jeszcze próby przywrócenia znaczenia autokratycznej władzy Kościoła w soju­szu z tronem, ale nie przyniosły one jednak zamierzonych efek­tów, Innym problemem wymagającym zajęcia określonego stano­wiska był szybko rozwijający się ruch robotniczy i zaostrzająca się walka klasowa. Program walki proletariatu z kapitalizmem zagrażał nie tylko panowaniu burżuazji, ale i pozycji Kościoła. Stąd też przeciwko ideom komunistycznym zmobilizowano cały arsenał argumentów mających na celu wykazanie bezpodstawno­ści, oraz szkodliwości nauki marksistowskiej — zwłaszcza jej kon­cepcji własności, walki; klasowej oraz rozwoju społecznego. In­stytucja kościelna, przeciwstawiając potężniejącemu ruchowi spo­łecznemu racje religijne, potępiła komunizm jako dzieło Szata­na, by w ten sposób powstrzymać wśród robotników wzrost na­strojów rewolucyjnych. Szybko zrozumiano jednak, że anatemą (klątwą kościelną) nie można zwalczyć komunizmu, że cel ten można skuteczniej osiągnąć przedstawiając robotnikom alterna­tywną wobec marksizmu doktrynę społeczną. Bezpośrednim czynnikiem, który wpłynął na opracowanie kompleksowej doktryny społecznej Kościoła, było powstanie chrześcijańskiej demokracji. Początkowo nie była ona partią polityczną, lecz ruchem społeczno-ekonomicznym zmierzającym do rozwiązania kwestii społecznej zgodnie z zasadami religii. Ruch ten był wyrazem sprzeciwu pewnych środowisk katolic­kich wobec propagowanej przez Piusa IX ideologii konserwa-tywno-feudalnej, występującej w obronie zasady legitymizmu oraz zwalczającej prądy i programy liberalno-demokratyczne. Jego głównym celem stało się zintegrowanie rozproszonych i nie­jednolitych środowisk katolickich i oparcie ich działań na no­wych zasadach społecznej doktryny Kościoła.Doktryna Kościoła Pierwszym programowym dokumentem społecznej doktryny Ko­ścioła rzymskokatolickiego była encyklika LEONA XIII Rerum novarum (1891 r.). Papież wystąpił w niej w obronie własności prywatnej, którą ogłosił za świętą i nienaruszalną, wynikającą z' ustanowionego przez Boga Prawa Natury. Poddał także kry­tyce socjalistów, którzy wznieciwszy zazdrość ubogich do boga­tych] mniemają, że dla usunięcia przepaści między nimi znieśćtrzeba prywatną własność, a zastąpić ją lospólnym posiadaniem dóbr materialnych [...] Przez tą przemianą posiadania prywat­nego na wspólne, zapewniającą, jak sądzą, równy podział rzeczy i korzyści, spodziewają się socjaliści uleczyć obecne zło. To jed­nak nie rozwiąże trudności, a samej klasie robotników przyniesie w rezultacie szkodę. Jest ponadto ten pogląd niesprawiedliwym: zadaje bowiem gwałt prawnym właścicielom, psuje ustrój pań­stwa i do głębi wzburza społeczeństwo. Leon XIII zaprzeczył istnieniu walki klasowej, twierdząc, że w odniesieniu do społeczeństwa można mówić tylko o tym, że jedni rządzą, a drudzy są rządzeni. Zarówno burżuazja, jak i klasa robotnicza są sobie z natury potrzebne i nie mogą bez siebie egzystować. Zamiast więc z sobą walczyć, powinny współ­działać i żyć w zgodzie. Jak bowiem poszczególne członki w ciele ludzkim zestrajają się mimo swej różnorodności między sobą, tworząc w ten sposób harmonijny zespół, tak również w społe­czeństwie ludzkim dwie te klasy przez naturę skazane są na to, by się z sobą łączyły w zgodzie i by sobie odpowiadały w równowadze. Jedna drugiej bezwzględnie potrzebuje i ani kapi­tał bez pracy, ani bez kapitału praca istnieć nie może. Zgoda nadaje rzeczom piękno i rodzi ład, a przeciwnie, z walki nie­przerwanej powstaje zawsze zamieszanie dzikich konfliktów. Wyjaśniając kwestię pochodzenia nierówności społecznych papież dowodził, że wynikają one z natury człowieka. Zachodzą bowiem między ludżnĄ wielkie i bardzo liczne równice natural­ne, różnice w inteligencji, pilności, zdrowiu i siłach, a za tymi różnicami już sama z siebie idzie różnorodność warunków ży­ciowych. 3 Powołując się na porządek ustanowionjr przez Boga uczył, że nierówność społeczna jest atrybutem życia doczesnego. Może być ona złagodzona, jeśli (1) posiadacze będą w stosunku do robotnika miłosierni, filantropijni i podzielą się z nimi tak, aby nie ucierpiał kapitał, który jest podstawą stosunków eko­nomicznych, i jeśli (2) robotnicy będą „zapobiegliwi", tzn. ogra­niczając swe wydatki będą oszczędzali, a następnie oszczędności te zużytkują na zakup własnych warsztatów. Charakteryzując kapitalistyczne państwo, Leon XIII nazwał je opiekunem i obrońcą wszystkich członków społeczeństwa, pod­kreślając, iż powinno się ono troszczyć p dobrobyt ogółu, w dal­szej zaś kolejności roztaczać opiekę nad warstwami ubogimi, które stanowią część składową organizmu państwowego. W szcze­gólności podkreślił funkcje klasowe państwa: obrony własności prywatnej oraz zapewnienia porządku społecznego. / tak na pierwszym miejscu — pisał papież — stawiamy zasadę, że pań­stwo winno otoczyć prywatną własność opieką prawa, a warstwy ludowe, do których wdarło się pożądanie własności cudzej, utrzy­mać w granicach obowiązku. Niech więc wystąpi władza pań­stwowa, a okiełznawszy wichrzenia, niech zabezpieczy dusze ro­botników przed zgubnymi wpływami, właścicieli zaś przed nie­bezpieczeństwem kradzieży. "Wysunął również tezę, że dobre państwo to takie państwo, które przygotowuje ludzi do celów nadprzyrodzonych, a ponieważ do celu tego prowadzi Kościół, więc państwo powinno słuchać Kościoła. Zwracając się do robotników, Leon XIII zalecał, aby dążyli do sprawiedliwości nie przez walkę klasową, lecz przez porozu­mienie z kapitalistami lub arbitraż państwowy. Nawoływał ro­botników także do tego, by odcinając się od socjalistycznych partii politycznych i organizacji związkowych wstępowali do tworzonych pod kierownictwem Kościoła organizacji chrześcijań- sko-demokratycznych. Papież opowiadał się wprawdzie za poprawą sytuacji życio- wej mas pracujących, jednocześnie jednak apelował do robotni- ków, aby za sprawę najważniejszą uważali nie równość i spra- wiedliwość społeczną, lecz pogłębienie pobożności i kształtowanie dobrych obyczajów. Nie dla tych tutaj rzeczy kruchych i zniko- mych — pisał — lecz dla niebieskich i wiecznych Bóg nas stwo- rzył, a ziemię dał nam nie na siedzibę stałego mieszkania, lecz na miejsce wygnania. I nic to nie znaczy dla wiecznej szczęśli- wości, czy będziesz obfitował w bogactwa i dostatki, czy ich ci zbraknie [...]. i i Program społeczny Leona XIII — wyrażony najpełniej w en­cyklice Rerum novarum — był obliczony na zahamowanie walki rewolucyjnej i utrwalenie istniejącego porządku społecznego. Za optymalne uznano państwo kierowane przez klasy posia­dające, w którym masom ludowym nie przysługiwałyby prawa wyborcze, ale w którym podstawowe ich potrzeby byłyby zaspokajane. Klasy rządzące, aby postępować „sprawiedliwie", powinny się kierować „duchem chrześcijańskim" i rezygnować z części swoich przywilejów na rzecz ludu. Tylko w takim pań­stwie — zdaniem papieża — może zapanować pokój i zgoda, nie będzie walki ani rewolucji. Dalszy rozwój katolickiej doktryny społecznej wiązał się z powstaniem pierwszego w świecie państwa socjalistycznego oraz z narastającą sytuacją kryzysową w krajach kapitalistycz­nych . Pod wpływem zwycięstwa Rewolucji Październikowej wzrosły nastroje rewolucyjne w Europie. Wpłynęło to w dużym stopniu na papieską politykę, której istotnym punktem stał się Związek Radziecki, a także kraje z nim graniczące (zwłaszcza Polska) jako „przedmurze chrześcijaństwa". Spore znaczenie dla ewolucji społecznej doktryny Kościoła miał również rozwój sytuacji w krajach kapitalistycznych. Za­łamanie się koncepcji liberalnych, kryzys ekonomiczny lat 1929— —1933 oraz związany z nim spadek produkcji i bezrobocie, a tak­że wzrost aktywności partii komunistycznych zmusiły rządy tych krajów do poszukiwania rozwiązań politycznych, które za­pewniłyby stabilność ustroju kapitalistycznego, a zarazem sku­tecznie eliminowały zagrażające mu siły. Naprzeciw tym potrzebom wychodziła encyklika PIUSA XI Quadragesimo anno* (1931 r.). Papież postawił w niej zadanie stworzenia takiego systemu, w którym „walkę klas zastąpiłaby zgodna współpraca stanów". W związku z tym wysunął propo­zycje pewnych reform systemu kapitalistycznego, sprowadzają­cych się w istocie do polepszenia sytuacji materialnej ludzi pracy oraz do „uzdrowienia" kapitalizmu. Środkiem „uzdrowienia" kapitalizmu miał być według Piusa XI ustrój stanowo -z awodow y, tj. zorganizowanie całego społeczeństwa w korporacje, czyli branżowe związki zawo­dowe. Korporacje te miały za zadanie jednoczyć robotników i właścicieli środków produkcji, współpracujących w procesie wy­twórczym, tworząc atmosferę jedności i harmonii społecznej, za­miast konfliktów i walk klasowych. Charakterystyczna była też wysunięta w encyklice zasada akcjonariatu. Postulowała ona stworzenie robotnikom ta­kich warunków, aby pracując w fabryce i otrzymując godziwe zarobki mogli oszczędzać, lokować te oszczędności w akcjach przedsiębiorstwa i tym samym partycypować w jego zyskach. Pewnej modyfikacji uległa koncepcja własności prywatnej. W Quadragesimo anno papież potwierdził, że własność prywatna jest podstawą wolności człowieka i dlatego prawo posiadania nie może być podważone. Jednak — co sta­nowiło pewne novum — prawo używania tej własności może być rozważane w kategoriach „sprawiedliwości społecznej" i na­leży do obowiązków państwa. Dążąc do złagodzenia walki klasowej Pius XI poświęcił szcze­gólnie dużo uwagi sprawie odpowiedniego wynagradzania robot­ników za pracę. Sprawiedliwość społeczna — dowodził — wy­maga płacy, która zapewni zaspokojenie potrzeb rodziny. Jed­nakże wzrost płac pracowników nie może być dokonywany ze szkodą dla przedsiębiorstwa, które „utrzymuje" robotnika. Wiele miejsca poświęca się w encyklice sprawom obyczajów i moralności. Papież sugerował, iż takie zjawiska społeczno-eko-nomiczne, jak: bezrobocie, podział na biednych i bogatych, kry­zysy ekonomiczne, walka klasowa itp., nie mają źródeł w sto­sunkach opartych na prywatnej własności środków produkcji, lecz się wywodzą ze złych obyczajów i demoralizacji społeczeń­stwa. Istotną nowością w encyklice Quadragesimo anno było żąda­nie, aby państwo nie było antychrześcijańskie, to znaczy by Ko­ściół mógł zachować wpływ na politykę władz przez oddziały­wanie na swych wiernych. Chodziło tu o zwiększenie roli Ko­ścioła w procesie wychowania młodzieży, w życiu rodzinnym, a także w chrześcijańskich partiach i w związkach zawodowych. W koncepcji tej państwo socjalistyczne nie mogło być zaakceptowane przez Kościół, gdyż odrzucało inspirację religijną w usta­nawianiu nowego porządku ustrojowego. Ogólnie biorąc, program społeczno-polityczny Piusa XI nie odbiegał od podstawowych zasad sformułowanych w Rerum no-varum przez Leona XIII, takich jak: nienaruszalność własności prywatnej, konieczność istnienia podziałów klasowych, obowią­zek rezygnacji z walki klasowej i zawierzenia chrześcijańskiemu sumieniu pracodawców. Zasadnicze elementy dotychczasowej doktryny społecznej Kościoła rzymskokatolickiego kontynuował PIUS XII (1939— —1958). Papież ten nie ogłosił żadnej znaczącej encykliki spo­łecznej. W licznych enuncjacjach mających charakter deklaracji ideowo-politycznych powtarzał tezy swoich poprzedników. Po drugiej wojnie światowej Pius XII szczególnie akcentował antykomunistyczne treści katolickiej doktryny społecznej, co by­ło reakcją na wzrost popularności marksizmu w środowiskach katolickich. Zaniepokojony zacieśniającą się współpracą pomię­dzy katolikami a komunistami papież ogłosił, że współpraca ta jest niedopuszczalna. Kongregacja Świętego Oficjum zagroziła w roku 1949 ekskomuniką katolikom będącym członkami partii komunistycznych bądź też z nimi współdziałających. Wobec wzrostu siły i znaczenia ruchu komunistycznego na całym świecie oraz włączenia się milionów katolików do współpracy z komunistami w różnorodnych dziedzinach życia dekret ten nie odegrał większej roli, a nawet miał dla Kościoła ujemne skutki, gdyż wielu ludzionł Watykan ukazał się jako instytucja naduży­wająca religii w celach politycznych. Pewne zmiany w doktrynie kościelnej dotyczą propagowanej przez Piusa XII koncepcji ekonomii społecznej. Chociaż papież zdecydowanie bronił własności prywatnej jako opartej na boskim prawie naturalnym, jako że: porządek naturalny, pochodzący od Boga, wymaga własności prywatnej i wolnej obustronnie wy­miany dóbr przez zamianą i darowizny , ale jednocześnie postu­lował uspołecznienie własności prywatnej w tych przypadkach, gdy naprawdę wymaga tego dopro ogółu, gdzie jest to jedynie skutecznym środkiem zapobieżenia niedomaganiu lub marnotra­wieniu sił wytwórczych kraju oraz zapewnieniu ich organicznej współpracy, by gospodarka narodowa przez swój uporządkowany i pokojowy rozwój torowała dragę do dobrobytu ziemskiego ca­łego narodu, dobrobytu będącego zarazem podstawą kulturalnego i religijnego życia.1 Pius XII wspomniał również o „błędach i wadach współczesnego kapitalizmu". Pouczał, że „nie należy wiązać sprawy posiadania dóbr materialnych z żaidnym ustro­jem", że katolicy powinni poszukiwać nowych, odpowiedniej­szych i korzystniejszych form wykorzystania dóbr materialnych. Doktryna społeczna i polityczna Piusa XII, choć nieco zmie­niona, pozostawała w swych podstawowych założeniach w zgo­dzie z doktryną tradycyjną.