A A A

CHRZEŚCIJAŃSTWO

Powstanie chrześcijaństwa jako zjawiska społeczno-religijne-go, czyli jako religii przyjmowanej przez określoną grupę wyz­nawców, było wynikiem długiego i złożonego procesu historycz­nego. Dokładny opis przebiegu tego procesu nastręcza jednak trudności, zwłaszcza ze względu na charakter źródeł stanowią­cych podstawę do jego wyjaśnienia. Składają się na nie bowiem dokumenty zawierające wiaidomości bardzo różne. Toteż dla reli­gioznawcy ważny jest zarówno sam czas powstania tych doku­mentów, jak i ustalenie ich związku z historycznymi warunkami, w jakich zostały sporządzone. Sytuacja historyczna i ideologiczna w imperium rzymskim Dostępne dokumenty, zarówno powstałe w środowiskach chrześcijańskich, jak i pochodzące z kręgów niechrześcijańskich, pozwalają określić warunki, w jakich zaczęły się rozwijać ten­dencje prowadzące do wytworzenia się tego ruchu społeczno--religijnego i ukształtowania nowej religii. Pozwalają też wy­jaśnić historyczne uwarunkowania elementów doktrynalnych, kultowych i organizacyjnych chrześcijaństwa. Szczególnie jednak przyczyniają się do ustalenia społecznego zasięgu ruchu i roli, jaką odgrywał on w różnych warstwach ówczesnego społeczeń­stwa. Na ich podstawie bowiem można stwierdzić, z jakich warstw społecznych pochodzili pierwsi zwolennicy i wyznawcy tworzącej się religii, ludzie wymieniani w dokumentach chrze­ścijańskich jako apostołowie, uczniowie, nauczyciele itd., jakie były powody ich przyłączenia się do lego ruchu oraz jaki był ich stosunek do ówczesnych instytucji politycznych, społecznych, religijnych i kulturalnych. Pod tym względem bardzo ważne się okazały dokumenty uzyskane dzięki odkryciom archeologicz­nym w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat, a wśród nich zwłaszcza rękopisy z Qumran nad Morzem Martwym. Zwykle badania nad historią religii chrześcijańskiej rozpo­czyna się od analizy tekstów stanowiących podstawowe źródło informacji. Metoda ta jest bardzo przydatna i ma za sobą znacz­ne osiągnięcia, które ostatnio jeszcze wzrosły dzięki zastosowa­niu nowych technik porównawczych i statystycznych. Wykorzy­stanie tych technik przy badaniu tekstów, zarówno tych od daw­na znanych, jak i niedawno odkrytych, umożliwia dokładniejsze odtworzenie faktów i wydarzeń bezpośrednio lub pośrednio zwią­zanych z pochodzeniem chrześcijaństwa. Niezbędne jest przy tym jednak uwzględnienie wiadomości dotyczących sytuacji w imperium rzymskim w okresie, kiedy w jednej z jego prowincji wschodnich (później nazwanej Palestyną) pojawiła się religia wyznawców Chrystusa. Wielkim imperium rzymskim obejmującym wtedy wszystkie kraje leżące nad Morzem Śródziemnym od 30 r. p.n.e. do 14 r. n.e. rządził jako jedynowładca Oktawian, który wprowadził w Rzymie trwający do końca II w. n.e. ustrój zwany pryncy-patem (forma dyktatury militarnej). Oktawian, zwany od 27 r. p.n.e. Augustem, okazując poszanowanie tradycji zachowywał zewnętrznie pozory Idawnego ustroju, a praktycznie skupił w swym ręku pełnię władzy monarchicznej. Głosząc hasła na­wrotu do dawnej moralności, dążył do odrodzenia pierwotnej religii rzymskiej i odbudował wiele starych i wzniósł też dużo nowych świątyń oraz przywrócił tradycyjne uroczystości i cere­monie religijne, a szczególnie propagował kult opiekuńczych bóstw swego rodu. Sprzyjał też otaczaniu pewnymi formami kul­tu boskiego swojej własnej osoby. W prowincjach kult Augusta traktowano nawet jako wyraz lojalności wobec rzymskiej wła­dzy. Hasła religijne były potrzebne Augustowi do umocnienia je­go cesarskiej władzy. Idea powszechne o pokoju miała mu zjednać różne ludy olbrzym jgo imperium. Zewnętrz­nym jej wyrazem było wzniesienie w Rzymie Ołtarza Pokoju (Ara Pacis). Krzewione wówczas poglądy o religijnym odrodze­niu i nadejściu nowego wieku oraz o roli Augusta jako wybawi­ciela z okresu niepokojów i wojen upowszechniły się w całym imperium. Szczególnie podatny grunt znajdowały na Wschodzie, gdzie się nakładały na pielęgnowane wśród ludów tego rejonu nadzieje na wyzwolenie i poprawę ich sytuacji społecznej i poli­tycznej. Cesarstwo Rzymskie objęło swym panowaniem wiele krajów znajdujących się na różnym etapie rozwoju społeczno-gospo­darczego. W schyłkowym okresie republiki gospodarkę Rzymu i Italii zasilały olbrzymie rzesze wysoko wykwalifikowanych nie­wolników z krajów hellenistycznych, które osiągnęły wysoki poziom gospodarczy i kulturalny. W początkach cesarstwa przybywali do Rzymu niewolnicy z krajów północnych: Galii, Germanii i Brytanii, stojących zna­cznie niżej pod względem rozwoju gospodarczego i kulturalnego. Znali oni tylko pasterstwo i co najwyżej uprawę zbóż, dlatego ich przydatność gospodarcza była znacznie mniejsza. Zmniejszyła się również liczba zdobywczych wojen, co znacznie ograniczyło napływ nowych niewolników. Gwałtowne wstrzymanie dopływu tej prawie darmowej siły roboczej wytworzyło sytuację, w któ­rej właściciele ziemscy zaczęli popierać związki niewolników z niewolnicami. Niewolnicy urodzeni w domu pana, tzw. vernae, zaczęli odgrywać większą rolę w gospodarstwie rzymskim niż pojmani n|a wojnie. Spowodowało to zmianę stosunku właści­cieli do niewolników. Jeśli bowiem w początkach cesarstwa za­równo władze państwowe, jak i niektóre kręgi klas posiadają­cych wyjątkowo surowo traktowały niewolników, to później za­częto sobie wśród wykształconych Rzymian zdawać sprawę ze zgubnych następstw takiej polityki. Wyrazicielem nowej tendencji w I w. n.e. był nawiązujący do poglądów stoicyzmu filozof Lucius Aenneus Seneka (3—65) zwany Młodszym, jeden z naj zamożniej szych obywateli za Nero­na. Uważał on, że nadmierne okrucieństwo wobec niewolników może być bardzo niebezpieczne. Dlatego głosił, że należy oprzeć władzę nie na strachu, ale raczej na szacunku i wierności pod­władnych, i zachęcał, aby uznać goidność ludzką niewolników i traktować ich jak ludzi. Stoickie poglądy Seneki znalazły od­dźwięk w kręgach rządzących. Pod wpływem filozofii stoickiej, którą w II w. dynastia Antoniuszów przyjęła jako oficjalną ideo­logię, starano się wprowadzić ustępstwa wobec niewolników, aby przez polepszenie ich położenia zapewnić w państwie „pokój społeczny". Trzeba też pamiętać, że nie dla całej ludności prowincji rzymskich był to okres pod względem gospodarczym pomyślny. Największe korzyści odnosili wielcy właściciele ziemscy, często mieszkający w miastach, oraz ludność miejska. Nie zmieniła się jednak sytuacja ludności wiejskiej, która nadal ponosiła najwięk­sze ciężary i żyła w bardzo prymitywnych warunkach, nie ko­rzystając z osiągnięć rzymskiej cywilizacji. Toteż wytworzył się duży kontrast między miastem i wsią, a nadmierne obciążenie rolników stało się jedną z przyczyn kryzysu państwa rzymskie­go, zaznaczającego się już w II w. n.e. Dzięki dobrze zorganizowanej administracji cesarskiej wiel­kie imperium rzymskie stało się państwem sprawnie zarządza­nym. Początki trwałego aparatu władzy zorganizował już Au­gust, a po nim rozbudowywali go następni cesarze. Wszystkie ich zarządzenia służyły umocnieniu rządói* cesarskich. W tym celu utworzyli zawodowy aparat urzędnicza zależny wyłącznie od cesarza i utrzymywali silną armię zapewniającą bezpieczeń­stwo imperium i jego administracji. Działający bez zarzutu aparat państwowy cementował rozległe cesarstwo, a do jego konsolidacji przyczyniło się także wprowadzenie jednolitego sy­stemu monetarnego oraz zbudowanie doskonałej sieci |dróg. Wa­runki te sprzyjały rozwojowi wymiany handlowej i kulturalnej pomiędzy prowincjami imperium, Rzymem i sąsiednimi krajami. Zmiany, jakie pod wpływem rzymskich podbojów zachodziły w różnych krajach, które się stały prowincjami rzymskiego im­perium, dotyczyły również sytuacji religijnej. Religie ludności podbitych krajów, ukształtowane w konkretnych warunkach społeczno-gospodarczych i politycznych, wiązały się z lokalnymi tradycjami kulturalnymi i historycznymi wyznających je ludów. Kiedy ludy te traciły swą niezależność i ponosiły klęski polity­czne, to nieszczęścia, jakie na nie spadały, tłumaczono jako sła­bość rodzimych bogów, a wyższość bóstw opiekuńczych zdobyw­ców. Dlatego w starożytności ludy podbite uważały, że należy czcić bogów zwycięzców, jeśli nie wyłącznie, to choć równolegle z kultem rodzimych bóstw lokalnych. Także naród zwycięski, by całkowicie nie upokarzać podbitych, równie chętnie, choć na drugim miejscu, oddawał bogom zwyciężonych cześć, która w istocie obracała się na większą chwałę jego własnych, zwy­cięskich bogów. Był to więc synkretyzm, zalecany także ze względów politycznych. Oddawanie czci sześciu bogom niezależnie od tego, czy byli bóstwami zwycięzców, czy zwyciężonych, uważano wówczas za bardziej korzystne niż kult tylko trzech, choćby byli bogami narodowymi zwycięzców. Uznawaniu obcych bóstw sprzyjało podobieństwo większości starożytnych panteonów. Dzięki niemu bóstwa innych (także podbitych) krajów dość łat­wo utożsamiano z własnymi bogami (na przykład greckiego Zeu­sa z rzymskim Jupiterem). W wyniku procesów synkretycznych niektóre kulty, zwłasz­cza te, które głosiły idee zbawcze i miały szersze podłoże naro­dowe czy społeczne, nabierały bardziej uniwersalnego charakte­ru. Szczególnie orientalne kulty żeńskich bóstw miłości i płodności lub bóstw opiekuńczych (Izydy, Serapisa czy Mitry), przenikając ze wschodu na zachód, skutecznie konkurowały z kultami miejscowymi i religią państwową Rzymu. Nie zatra­cały jednak swego ograniczonego charakteru i nie stawały się czynnikiem procesu kulturowej unifikacji imperium] W tej sytu­acji wytworzyła się luka, którą mogła wypełnić religia wyraża­jąca synkretyczne trendy ewolucji kulturowej i religijnej owycłł czasów i godząca interesy lokalne z tendencjami ponadnarodo­wymi czy nawet ogólnoludzkimi. Należy tutaj zwrócić uwagę, że władze Cesarstwa Rzymskie­go, poza wprowadzeniem jako religii państwowej kultu cesarza, będącego wyrazem lojalności politycznej prowincji, nie narzu­cały podbitym ludom swoich własnych wierzeń. Nie zwalczały również miejscowych religii, ale zajmowały wobec nich toleran­cyjną postawę, traktując je jako religie dozwolone (licitae). Jed­ną z takich religii w imperium rzymskim był judaizm, któremu przyznano różne przywileje, a nawet zwolniono jego wyznawców od składania boskiej czci cesarzowi i tym samym nie wymagane od nich kultu państwowego. Zamiast tego wyznawcy judaizmu mieli zanosić modły za cesarza do swego Boga, a w świątyni jero­zolimskiej składać specjalne ofiary za pomyślność cesarza i Rzy­mu. Mogli więc bez przeszkód wyznawać swą religię zarówno w kraju ojczystym, czyli Judei, jak i na terenie całego wielkiego państwa rzymskiego. Fakt ten miał doniosłe znaczenie dla chrześcijaństwa — nowej religii, która powstała w obrębie judaizmu i w początkowym okresie swego rozwoju korzystała z jego przywilejów. Trakto­wano ją bowiem jako jeden z odłamów judaizmu i dlatego mogła swobodnie się rozwijać. A ponieważ jej doktryna i ideologia od­powiadały aspiracjom i potrzebom różnych warstw ówczesnego społeczeństwa, przybrała z czasem charakter ruchu społeczno--religijnego o bardzo rozległym zasięgu. Szczególnie niższe i śred­nie warstwy społeczne wiązały z nim nadzieje na polepszenie warunków swej codziennej egzystencji i możliwość społecznego iwansu.