A A A

BUDDYZM

Najstarszą z religii określanych mianem „założonych" jest buddyzm, którego począjki datuje się na VI w. p.n.e. Jest to zaraz ?m najstarsza z religii światowych, wyznawana niegdyś przez wiele milionów ludzi. Obecnie buddyzm liczy (bez Chin) około 300 min wyznawców. Choć religii tej nie scala żadna wspól­na organizacja ani doktryna, a przeciwnie, w zależności od miej­sca i czasu występowania wykazuje ona wielkie zróżnicowanie, może mimo wszystko i dziś uchodzić za dość jednorodny system religijny, który wywiera znaczny wpływ na sposób myślenia, styl życia i religijność jednostek oraz całych ludów, państw i na­rodów. Miliony ludzi od wyspy Cejlon do Wysp Japońskich po­przez rozległe obszary azjatyckiego lądu wyznają dziś głównie tę łagodną, szlachetną i głoszącą pokój religię."ZYCIE I DZIAŁALNOŚĆ BUDDY Z tekstów powstałych w kręgach wyznawców buddyzmu do­wiadujemy sięĆże przyszły reformator religijny i Budda nazywał się SIDDHARTHA, co znaczy „Ten, który osiągnął cel a jego imię rodowe (prawdopodobnie po macosze) brzmiało Gautama. urodziło się około 560 r. p.n.e. w rodzinie czy też klanie Siakjów, należącym do stanu rycerskiego, czyli tzw. kszatrijów, w mieście Kapilawastu w ówczesnym państwie Magadha Kraina jego naro­dzin leżała niedaleko Himalajów (dziś należy częściowo do Ne­palu, a częściowo stanowi teren prowincji Bihar w północno -wschodniej Indii) (jego ojciec Siuddhodana był naczelnikiem czy też władcą klanu Siakjów, a więc był księciem. Matka Maja umarła 7 dni po urodzeniu Siddharthy. Późniejsze legendy opo­wiadają, że narodzinom dziecka towarzyszyły nadzwyczajne zna­ki i wydarzenia. Maja miała ujrzeć we śnie białego słonia. Działy się przy tym różne cuda w kosmosie i na ziemi: system słoneczny zmienił swe orbity, ślepi odzyskali wzrok, chromi zaczęli chodzić ilp. Według przepowiedni astrologów mały książę miał zostać uni­wersalnym monarchą lub Buddą. Wychowaniem chłopca zajęła się siostra Mai i, zgojdnie ze zwyczajem, następna żona ojca — Mahapradżapati Gautami. f Wychowywany był on w przepychu i wygodach. Ojciec, jak za­pewnia tradycja, chcąc zapobiec spełnieniu się przepowiedni wró­żących synowi królestwo nie z tego świata, ożenił go w wieku 16 lat z krewną Jasiodharą, która urodziła mu syna imieniem Rahula (co znaczy „przeszkoda, więzy"), a także podarował mu aż trzy pałace. Chciał go w ten sposób uchronić przed doświad­czeniem złych stron życia Ale zupełnie przypadkowo Siddhartha mając 29 lat ujrzał zgrzybiałego starca, potem chorego trawio­nego gorączką, następnie zwłoki zmarłego niesione do spalenia na stosie i wreszcie żebrzącego mnicha, którego wygląd świad­czył o wewnętrznym spokoju i zadowoleniu. Zrozumiał wtedy, że człowiek podlega starzeniu się, chorobom i śmierci, a to na­sunęło mu myśl o przemijaniu wszystkiego i bezsensie życia. Ostatecznie nabrał przekonania, że wynikające stąd cierpienia może uleczyć tylko religijna pogoda ducha. Opuścił więc dom, żonę i syna, aby zostać wędrownym ascetą.^ I Najpierw się udał na naukę do dwóch mędrców bramińskich Arady Kalamy i Rudraki Ramaputry, dzięki którym opanował technikę medytacji (jogę) i poznał zasady systemu filozoficznego zwanego sankhja, czyli naukę o Brahmanie, tj. duszy świata. Nauczył się od nich. że asceza jest drogą prowadzącą do zwy­cięstwa ducha nad ciałem. Jednak nauki mędrców bramińskich nie zadowoliły żądnego wiedzy Siddharthy, toteż opuścił ich i wraz z pięcioma innymi uczniami udał się w dalszą wędrówkę Zatrzymał się jednak niedaleko i zaczął stosować ascezę wzorem pustelników-ascetów zWanych muni Ale kiedy wskutek całko­witego wyrzeczenia się pokarmu zapadł w stan bliski śmierci, zrozumiał, że asceza nie jest drogą do zbawienia. Zre­zygnował więc całkowicie z postu i w samotności poświęcił się medytacji o istocie bytu i drodze do zbawienia. ' Postanowił siedząc pod drzewem figowym trwać w medytacji, aż nadejdzie „przebudzenie" czy „oświecenie", czyli hodhi.Tek­sty opisują, że demon Mara, duch rozkoszy zmysłowej, zsyłał tu na niego różne pokusy, aby mu przeszkodzić w odkryciu drogi do zbawienia i w poznaniu „czterech szlachetnych prawd".' Pod figowcem Siddhartha doznał jednak „oświecenia" (bodhi) i stał się „oświeconym" (Buddha), czyli Buddą, tzn. „tym, który dotarł do prawdy". Odkrył wtedy, że „wszelkie cierpienie na świecie polega na pragnieniu życia" i na kurczowym trzymaniu się ist­nienia.! I Zostawszy Buddą, tj. „przebudzonym" lub „oświeconym", Siddhartha objawił odkrytą prawdę pięciu towarzyszącym mu ascetom. Pod Benares wygłosił do nich swe pierwsze kazanie, „wprawiając w ruch koło Prawa", i wyłożył im owe „cztery szla­chetne prawdy": o istnieniu cierpienia, o pochodzeniu cierpienia, 0 usunięciu cierpienia i o drodze wiodącej do jego usunięcia. Potem w tym mieście dokonał licznych nawróceń, także wśród członków swej rodziny. Po siedmiu latach poszukiwania prawdy 1 w rok po „przebudzeniu" rozpoczął działalność apostolsko-mi-syjną na terenach Magadhy i Kośali. Wędrówka misyjna Buddy trwała ponad 40 lat, czyli ponad połowę jego życia. IPrzemie-rzał wtedy wzdłuż i wszerz środkową dolinę Gangesu. Głosił kazania i nauczał wszystkich bez względu na różnice kastowe. Założył też wspólnotę religijną mnichów (sangha — „zgroma­dzenie, zakon"). I Buddę jako nauczyciela cechowała szlachetność, łagodność i życzliwość. Pochłonięty całkowicie sprawami duchowymi nie miał pragnień osobistych, co nadawało mu w oczach uczniów cha­rakter istoty nieziemskiej. Dzięki wybitnej zdolności koncentracji myśli i bogactwu życia wewnętrznego osiągnął rzadką potęgę słowa i moc przekonywania, a zarazem wywierania nieprzemija­jącego wrażenia na słuchaczach. Pozyskał sobie uczniów spośród braminów, np. Siariputrę, i spośród kszatrijów, np. swoich ku­zynów Anandę, ulubionego ucznia, i Dewattę, zdrajcę, który czyhał na jego życie. Mało się mówi w tekstach o uczniach z niż­szych kast. Podobnie jak później Jezus, rozesłał swych uczniów, by głosili nową naukę, dając im przykazanie „Nie chodźcie po dwóch tą samą drogą". Po śmierci ojca na prośbę Anandy przyjął macochę Gautami i zgodził się na stworzenie zakonu mniszek, ale ustanowił dla nich bardzo surowe reguły. Zwolennikami nauki Buddy byli również ludzie świeccy, którzy łożyli na utrzymanie mnichów i mniszek. Niewiele wiadomo o życiu Buddy przez następne 45 lat po kazaniu pod Benares. Teksty mówią o nim znowu, gdy miał 80 lat. Ostatni rok życia Buddy opisuje szczegółowo Sutra o wielkim całkowitym zaśnięciu. Podaje się tam, że przybywszy do miasta Kusinagara, choć chory, w podniosłym nastroju przygotowywał się do śmierci. Zgromadził wokół siebie uczniów i oddał się me­dytacji, a przeżywając kolejne ekstazy wydał ostatnie tchnienie i „zgasł" (ok. 486 r.). Zwłoki jego obmyto i spalono na stosie z cennego drewna. | Budda nie zamierzał wymyślać nowych dogmatów religijnych, był bowiem głównie reformatorem. Interesował go człowiek i je­go cierpienie. Dążył do wywołania w słuchaczach duchowej prze­miany, usiłował sprawić, by inaczej myśleli, czuli i chcieli. Starał się mówić językiem prostym, tak aby każdy go rozumiał. Odma­wiał odpowiedzi na wszelkie pytania z zakresu metafizyki i teo­logii, pragnął być tylko przewodnikiem wskazującym drogę do celu ostatecznego — do wyzwolenia i nirwany.| Jako środki do tego celu wiodące zalecał skupienie i medytację oraz doskonale­nie się etyczne, polegające na niewyrządzaniu krzywdy żadnej istocie, wyrzeczeniu się kłamstwa, oszukiwania itp. Budda od­rzucał wszelkie prawdy objawione przyjmowane przez ówczesne systemy teologiczno-filozoficzne, odrzucał wiarę w wiecznego Bo­ga i w duszę mającą być jego odbiciem. Głosił natomiast, że każ­da istota żyjąca jest przemijającym połączeniem różnych ele­mentów bytuARzeczywistością jest wobec tego nie istnienie, lecz stawanie się i przemijanie. Podobne poglądy w dalekiej Euro­pie na przełomie VI i V w. p.n.e. rozpowszechniał w Grecji He-raklit, który twierdził, że „wszystko płynie" (panta rhei). Nauka Buddy padła na podatny grunt i szybko zdobyła sobie wielu wyznawców.