A A A

AL-DŻAHILIJJA

W życiu dawnych Arabów epoki al-dżahilijja wiel­ką rolę odgrywały „walki międzyplemienne" — gha-zawat, na pół łupieskie na pół rycerskie wyprawy, których celem było bądź pomszczenie jakiejś krzyw­dy wyrządzonej członkowi plemienia, czy całemu ple­mieniu, bądź też chęć zdobycia łupu. Czasem takie walki trwały nawet po kilkadziesiąt lat i były opisy­wane w poezji staroarabskiej, jak również zachowane w specjalnych opowiadaniach zwanych „Dniami Ara­bów" — Ajjam al-Arab. W czasie takich walk „ryce­rze pustyni" popisywali się odwagą i zręcznością, jak­by w turniejach rycerskich średniowiecza. Bywały jednak miesiące pokoju, kiedy to Beduini powstrzy­mywali się od napadów, a poświęcali się zajęciom pokojowym, takim jak handel, uprawianie sportu, do­roczne spotkania na jarmarkach, gdzie oprócz handlu, odbywały się popisy poetyckie. Arabowie bowiem od­znaczali się zawsze wielkim zamiłowaniem do poezji i krasomówstwa, co im nie jest obce i dzisiaj. Arabowie byli wielkimi miłośnikami koni. Urządza­li wyścigi konne, które odbywały się według okre­ślonych reguł, jak również wyścigi wielbłądów. Ulu­bionym ich sportem były polowania; polowali głów­ nie na gazele i dzikie osły. W miesiącach pokoju Be­duini ściągali z różnych stron Arabii na jarmarki w miejscowościach uświęconych tradycją, gdzie na wielkich zgromadzeniach urządzano popisy poetyckie trwające niekiedy tygodniami. Wyróżnione na takich konkursach poematy zdobywały sobie szybko sławę, a poeci cieszyli się wielką popularnością. Najbardziej znaną miejscowością, słynną z takich zgromadzeń poetyckich była miejscowość Ukaz, leżąca w pobliżu At-Ta'ifu, niedaleko od Mekki. Wyróżnione tu poema­ty beduińskie, zwane mu'allakami (poematy „zawie­szone") — ponieważ, jak mówi legenda, miały być wyszywane złotem i wieszane w świątyni w Mekce, były cenione również w późniejszych wiekach i dzi­siaj są uważane za najpiękniejsze i najbardziej ory­ginalne poematy arabsko-beduińskie. Podobne jar­marki i popisy poetyckie odbywały się również w innych krajach, w Jemenie, Hadramaucie, jak rów­nież na północy Arabii. Jeszcze przed pojawieniem się islamu były tam dwa państewka, zamieszkałe przez Lachmidów i Ghassanidów, gdzie również utrzy­mywały się tradycje beduińskie. W stolicach tych państewek — w Al-Hirze Lachmidów i w Daumat al--Dżandal Ghassanidów gromadzili się poeci na popi­sach poetyckich. Ale jeszcze przed islamem najbardziej znaną miej­scowością, ruchliwym centrum handlowym i ośrod­kiem życia duchowego', religijnego była Mekka. Głów­nymi bogactwami Mekki, położonej w jałowej, nie­urodzajnej dolinie, lecz na skrzyżowaniu szlaków handlowych, biegnących z Arabii Południowej do Da­maszku w Syrii i do Mezopotamii — był handel i pielgrzymki do świątyni Al-Kaby, o formie sześcia­nu otoczonego bożkami z kamienia z „Czarnym Ka­mieniem" — największą świętością — umieszczonym w jednym z rogów. Przybywali więc do Mekki kupcy i pielgrzymi, ożywiając zarówno życie materialne te­go miasta, jak i jego życie duchowe. Wielkie plemię arabskie — Kurajszyci, którego głównymi klanami byli Banu Umajja, Banu Machzum i Banu Haszim miało tam mocną pozycję, stworzyło rodzaj kupieckiej władzy oligarchicznej, z radą nota­blów miasta. Mieszkańcy miasta zamieszkiwali w róż­nych dzielnicach, w zależności od swoich zawodów, czy statusu społecznego; była tam dzielnica arysto­kracji kupieckiej, dzielnica rzemieślników, właścicie­li kantorów wymiany, przedmieścia pełne różnych wędrowców i awanturników; w licznych tawernach, w których występowały śpiewaczki, gromadzili się przybywający do Mekki Beduini i uczestnicy karawan kupieckich. Wielkie karawany wyruszające z Mekki dwa razy do roku były istotnymi wydarzeniami w życiu tego miasta: jedna wędrowała do Jemenu, w lecie, a dru­ga w kierunku Syrii, zimą na północ wiozły nie tylko daktyle z Al-Hidżazu i kadzidło z Jemenu, lecz rów­nież drogie kamienie z Indii, jedwabie z Chin; a przy­woziły stamtąd wyroby z bawełny, broń. zboże i oliwę. Drugim źródłem dochodu, jak i prestiżu mieszkań­ców Mekki, szczególnie Kurajszytów, była świątynia Al-Kaba. Przybywali tam pielgrzymi z różnych stron Arabii, by składać ofiary i odprawiać ceremonie reli­gijne. Życie religijne dawnych Arabów było raczej prymitywne. Beduini nie byli religijni z natury, na­wet kiedy później przyjęli islam; zbytnio ich absor­bowały sprawy życia codziennego. Wokół świątyni Al-Kaby znajdował się cały „panteon" różnych bóstw, idolów wyciosanych w kamieniu, których imiona spo­tykamy w Koranie kiedy Prorok występuje przeciw­ko bałwochwalcom; wymienia się tam takie bóstwa jak Wadd, Nasr, Jaghut, Ja'uk, i również bóstwa żeń­skie: Allat, Al-Uzza i Ąl-Manat. Arabowie znali też od dawna Boga najwyższego pod imieniem Allah, ma­jącego przydomek ar-Rahman — „Miłosierny". Te imiona występują w Koranie, zaś słowo Allah z przy­domkiem ar-Rahman zostało usankcjonowane jako imię Boga jedynego w nowej religii. Kult oddawany tym bóstwom polegał na składaniu ofiar na specjal­nych kamieniach ofiarnych, jak również na odbywa­niu rodzaju procesji wokół Al-Kaby i wzywaniu imion bóstw. Ten rytuał religijny okrążania świątyni i innych dawnych ceremonii został potem przyjęty również przez proroka Muhammada, kiedy ustalał on kult i rytuał głoszonej przez siebie religii, a przede wszystkim usankcjonował tradycję pielgrzymki do Mekki. Mówiąc o sytuacji religijnej w Arabii przed poja­wieniem się islamu, należy jeszcze zwrócić uwagę, iż docierały do Arabii idee religijne żydowskie i chrześcijańskie, istniały tam nawet liczne kolonie żydowskie i chrześcijańskie, zwłaszcza w południowo--zachodniej części Arabii. Tak więc znane kolonie ży­dowskie znajdowały się w miejscowościach Al-Hidż-azu: Tajma, Fadak i Chajbar, Wadi al-Kurra i Jasri-bie. W Jemenie kolonie żydowskie zdobyły przez pe­wien czas taką przewagę, iż przedstawiciel ludności żydowskiej sprawował władzę królewską. Kupców żydowskich, jak również małe kolonie chrześcijan spotykało się nawet w Mekce. Od północy, chrześ­cijanie, różnych wyznań, przenikali z Syrii, od połud­nia, z Abisynii. Wspomiane już wyżej państewka arabskie na północy, Lachmidów i Ghassanidów, też pozostawały pod wpływami chrześcijańskimi nesto-rianów i monofizytów. W Arabii południowej, w Na-dżranie było nawet biskupstwo. Najwidoczniej pod wpływem tych gmin religijnych, zwłaszcza chrześci­jańskich, powstały jakby małe gminy „pobożnych as­cetów", zwanych hanifami, którzy nie należeli ofi­cjalnie do żadnej z wymienionych religii, jednak od­znaczali się wielką pobożnością i skłaniali się ku mo­noteizmowi; przygotowywali oni niejako atmosferę do mającego się niebawem pojawić islamu. Ci hani-fowie rozwijali swoją działalność pod koniec VI w. i skupiali się głównie w takich miastach jak Jasrib (później Medyna), Mekka i At-Ta'if. Jednak te skupiska żydów czy chrześcijan ograni­czone były raczej do obszarów peryferyjnych Arabii, docierając najczęściej do osad miejskich, nie dosięga­ły prawie wcale głównego trzonu ludności Arabii — Beduinów, koczujących po pustyniach Arabii Central­nej, czy wyżyny Nadżdu. Beduini ci posiadali własne prymitywne wierzenia, u swoich podstaw animisty­czne. Wiara ich skupiała się na gwiazdach i księżycu. Rozpowszechniona była wśród nich bardzo mocno wiara w duchy dobre i złe — dżinny, o których się mówi również w Koranie. Okres przedmuzułmański został później nazwany okresem „niewiedzy" — al-dżahilijja. Dopiero islam miał się stać światłem i mądrością Arabów. Tak się też zdarzyło, że ci prości Beduini, uzbrojeni w nową ideologię religijną, stali się niebawem panami rozle­głych obszrów, organizatorami wielkiego państwa i inicjatorami nowej, bardzo bogatej cywilizacji arab-' sko-muzułmańskiej. Taka w ogólnych zarysach była sytuacja na Półwy­spie Arabskim w VI i na początku VII w., kiedy wy­stąpił ze swoją misją proroczą Muhammad Ibn Abdal-lah z rodu Kurajszytów.